głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika collide

Co ja bym bez Was zrobił? No kto do mnie dzwoni zaraz po tym  gdy dodam jakiś wpis o moim ojcu? Kto wtedy zamiast się przywitać mówi tylko ‘wpis  wpis’? No kto? A kto pisze mi  że mu się ten wpis nie podoba? A kto mnie wspiera i mówi  że tylko pierdole od rzeczy  kiedy mu mówię jaki mój ryj jest szpetny? A pisze ze mną całymi dniami i komu się jeszcze nie znudziłem? A kto przyjeżdża w okropną pogodę do nas i czeka na zimnym przystanku godzinę na to  by wejść do ciepłego pokoju? Kto odwozi mnie pod sam dom? Kto pisze mi przed snem ‘dobranoc Piotrze’? A do kogo zawsze mogę przyjechać na kawę? To nic  że ma bałagan i przeżywa  że musi najpierw posprzątać. A kto goni mnie po mokrym śniegu tylko po to  żeby ze mną poleżeć? Kto uśmiecha się kiedy mnie spotyka? Komu mogę powiedzieć  że to nasza tajemnica? Tajemnica AZ? A z kim mam większość zdjęć na Facebook’u i dzięki komu mam po wstawieniu zdjęć  62 powiadomienia? cdn1

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 12 grudnia 2010

Co ja bym bez Was zrobił? No kto do mnie dzwoni zaraz po tym, gdy dodam jakiś wpis o moim ojcu? Kto wtedy zamiast się przywitać mówi tylko ‘wpis, wpis’? No kto? A kto pisze mi, że mu się ten wpis nie podoba? A kto mnie wspiera i mówi, że tylko pierdole od rzeczy, kiedy mu mówię jaki mój ryj jest szpetny? A pisze ze mną całymi dniami i komu się jeszcze nie znudziłem? A kto przyjeżdża w okropną pogodę do nas i czeka na zimnym przystanku godzinę na to, by wejść do ciepłego pokoju? Kto odwozi mnie pod sam dom? Kto pisze mi przed snem ‘dobranoc Piotrze’? A do kogo zawsze mogę przyjechać na kawę? To nic, że ma bałagan i przeżywa, że musi najpierw posprzątać. A kto goni mnie po mokrym śniegu tylko po to, żeby ze mną poleżeć? Kto uśmiecha się kiedy mnie spotyka? Komu mogę powiedzieć, że to nasza tajemnica? Tajemnica AZ? A z kim mam większość zdjęć na Facebook’u i dzięki komu mam po wstawieniu zdjęć 62 powiadomienia? cdn1

AHAHAHAHAHAHHAHAAHAHAH? teksty pamietnikwlasnegozycia23011993 dodał komentarz: AHAHAHAHAHAHHAHAAHAHAH? do wpisu 12 grudnia 2010
a i owszem z wielką chęcią. teksty isena dodał komentarz: a i owszem z wielką chęcią. do wpisu 12 grudnia 2010
ahahahahah? lubie. teksty isena dodał komentarz: ahahahahah? lubie. do wpisu 12 grudnia 2010
papier toaletowy o zapachu zakurzonych ozdób choinkowych? xD teksty isena dodał komentarz: papier toaletowy o zapachu zakurzonych ozdób choinkowych? xD do wpisu 12 grudnia 2010
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego  amen. Panie Boże dziękuję za ten dzień. Dziękuję  że dałem radę go przetrwać z uśmiechem na twarzy. To nic  że owy uśmiech był wymuszony i bez życia. Dziękuję  że moje policzki nie były suche. Dziękuję  że mam nowe rany na rękach. Dziękuję  że znów mogłem się przekonać  że moja krew ma czerwony kolor. Dziękuję  że potrafiłeś wszystkie moje smutki usunąć za pomocą tej jednej  niepozornej żyletki. Dziękuję  że tatuś okazał swą miłość do jedynego syna za pomocą siły i wrzasków. Dziękuję  że jest przy nim jego najlepszy przyjaciel – alkohol. Dziękuję Ci  że z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dziękuję  że lubisz się na mnie wyżywać. No tak  przecież jestem winny. Przepraszam Panie Boże  że nie potrafię odebrać sobie życia. Do usłyszenia. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

pamietnikwlasnegozycia23011993 dodano: 12 grudnia 2010

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, amen. Panie Boże dziękuję za ten dzień. Dziękuję, że dałem radę go przetrwać z uśmiechem na twarzy. To nic, że owy uśmiech był wymuszony i bez życia. Dziękuję, że moje policzki nie były suche. Dziękuję, że mam nowe rany na rękach. Dziękuję, że znów mogłem się przekonać, że moja krew ma czerwony kolor. Dziękuję, że potrafiłeś wszystkie moje smutki usunąć za pomocą tej jednej, niepozornej żyletki. Dziękuję, że tatuś okazał swą miłość do jedynego syna za pomocą siły i wrzasków. Dziękuję, że jest przy nim jego najlepszy przyjaciel – alkohol. Dziękuję Ci, że z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dziękuję, że lubisz się na mnie wyżywać. No tak, przecież jestem winny. Przepraszam Panie Boże, że nie potrafię odebrać sobie życia. Do usłyszenia. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

nie masz kontroli. zatracasz się. ulegasz. nieświadomie stajesz się Jego suką.

definicjamiloscii dodano: 12 grudnia 2010

nie masz kontroli. zatracasz się. ulegasz. nieświadomie stajesz się Jego suką.

dobre. jak Cię rzuci  nie będziesz tęsknił za Jej pocałunkami. zawsze będziesz mógł polizać plastikową butelkę i przypomnisz sobie tamten smak. jedno i drugie tworzywo sztuczne.

definicjamiloscii dodano: 10 grudnia 2010

dobre. jak Cię rzuci, nie będziesz tęsknił za Jej pocałunkami. zawsze będziesz mógł polizać plastikową butelkę i przypomnisz sobie tamten smak. jedno i drugie tworzywo sztuczne.

nie odpisałam Mu przez dwie godziny. zaczął obsypywać mnie tysiącem wiadomości. martwił się  a jednak.

definicjamiloscii dodano: 10 grudnia 2010

nie odpisałam Mu przez dwie godziny. zaczął obsypywać mnie tysiącem wiadomości. martwił się, a jednak.

zapewnij mi to bezgraniczne poczucie bezpieczeństwa  po raz ostatni. usiądźmy na środku zlodowaconej drogi  w środku nocy  przy mrozie  15. obejmij mnie delikatnie ramieniem i powtarzaj jaka jestem cudowna  wspaniała. zapewniaj  że nie zamienisz mnie nigdy  na żadną inną. mów  że kochasz. okłamuj mnie pod każdym względem. pocałuj mnie  nawet jeśli nazajutrz mam mieć popękane usta. potem odprowadź mnie do domu  i pilnuj  dopóki nie zasnę. nie pozwól mi płakać i przypominać sobie o tym  że odchodzisz. spraw  żebym rano obudziła się z prawdziwymi wspomnieniami  a nie z bezsensowną wizją nocnego snu.

definicjamiloscii dodano: 10 grudnia 2010

zapewnij mi to bezgraniczne poczucie bezpieczeństwa, po raz ostatni. usiądźmy na środku zlodowaconej drogi, w środku nocy, przy mrozie -15. obejmij mnie delikatnie ramieniem i powtarzaj jaka jestem cudowna, wspaniała. zapewniaj, że nie zamienisz mnie nigdy, na żadną inną. mów, że kochasz. okłamuj mnie pod każdym względem. pocałuj mnie, nawet jeśli nazajutrz mam mieć popękane usta. potem odprowadź mnie do domu, i pilnuj, dopóki nie zasnę. nie pozwól mi płakać i przypominać sobie o tym, że odchodzisz. spraw, żebym rano obudziła się z prawdziwymi wspomnieniami, a nie z bezsensowną wizją nocnego snu.

zbyt honorowa  żeby poprosić o drugą szansę. wolała  połknąć kilkanaście tabletek więcej  niż normalnie. to zdecydowanie lepsze od przyznania się przed Nim  do miłości  po tym jak zapewniała  że jest dla Niej już wyłącznie przeszłością.

definicjamiloscii dodano: 10 grudnia 2010

zbyt honorowa, żeby poprosić o drugą szansę. wolała, połknąć kilkanaście tabletek więcej, niż normalnie. to zdecydowanie lepsze od przyznania się przed Nim, do miłości, po tym jak zapewniała, że jest dla Niej już wyłącznie przeszłością.

spojrzała w głębię Jego oczu  swoimi rozszerzonymi źrenicami. ręka lekko Jej drżała  wprawiając papierosa  odpalonego przez chwilą    w delikatne drganie. zagryzła nerwowo wargi. zaczął mierzyć Ją całą  oddalając się minimalnie.   legginsy? makijaż? baleriny? zmieniłaś się.     podsumował. z całych sił powstrzymywała się od wybuchnięcia płaczem.   oceniaj dalej po wyglącie  draniu.   syknęła przez zęby.  zaśmiał się.   teraz będzie ta śpiewka  jak bardzo Cię zraniłem  że nigdy mi nie wybaczysz. no i to  że w środku nadal jesteś tamtą sobą.   rzucił.    czemu to robisz  czemu do cholery?!   wykrzyczała.   bo tym razem chcę  żebyś wróciła.   szepnął uwodzicielsko  od czego zmiękły Jej kolana.   rzuciła Mu się w ramiona.   kocham Cię!   wyznała  a On mocno Ją przytulił. stała się ostro atrakcyjna  wypadałoby przelecieć  przeszło Mu przez myśl.

definicjamiloscii dodano: 10 grudnia 2010

spojrzała w głębię Jego oczu, swoimi rozszerzonymi źrenicami. ręka lekko Jej drżała, wprawiając papierosa, odpalonego przez chwilą, w delikatne drganie. zagryzła nerwowo wargi. zaczął mierzyć Ją całą, oddalając się minimalnie. - legginsy? makijaż? baleriny? zmieniłaś się. - podsumował. z całych sił powstrzymywała się od wybuchnięcia płaczem. - oceniaj dalej po wyglącie, draniu. - syknęła przez zęby. zaśmiał się. - teraz będzie ta śpiewka, jak bardzo Cię zraniłem, że nigdy mi nie wybaczysz. no i to, że w środku nadal jesteś tamtą sobą. - rzucił. - czemu to robisz, czemu do cholery?! - wykrzyczała. - bo tym razem chcę, żebyś wróciła. - szepnął uwodzicielsko, od czego zmiękły Jej kolana. rzuciła Mu się w ramiona. - kocham Cię! - wyznała, a On mocno Ją przytulił. stała się ostro atrakcyjna, wypadałoby przelecieć, przeszło Mu przez myśl.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć