 |
|
Znowu los kopnął mnie w tyłek i dał mocno w kość . Po raz kolejny 'przejechałam' się na życiu. Moje historyjki które sobie układałam gdzieś tam na końcu zeszytu sny marzenia znowu mnie zawiodły.Nie mam już siły dalej cierpieć, wystarczy mi już naprawdę dziękuję ci życie że tak mnie otulasz tym bólem ale już wystarczy dziękuję teraz poproszę o łyżkę szczęścia.
|
|
 |
|
uwielbiam, kiedy za wszelką cenę nie pozwala mi zejść z gadu.
|
|
 |
|
a swoim wnukom opowiesz pewnie o tym jak co tydzień miałeś inną.
|
|
 |
|
nie szukał dziewczyny, która w przyszłości staje się niesamowitą i niezastąpioną kobietą. która będzie bezkonkurencyjną żoną i idealną matką. chciał taką, która bez większych oporów co noc będzie pomimo zmęczenia umierać z rozkoszy w Jego ramionach. która nie będzie umiała powiedzieć 'nie', jak i nie wyrazi w stosunku do siebie choć krzty szacunku.
|
|
 |
|
kochanie, skończyły się czasy kiedy mogłeś mnie zdobyć jednym pocałunkiem.
|
|
 |
|
napawam się Twoim zapachem. zapachem otaczającym bezpieczeństwem.
|
|
 |
|
no i popatrz. żyjesz sobie jak gdyby nigdy nic. wszystko układa się wprost idealnie. bajka. i nagle pojawia się jedna osoba. metr osiemdziesiąt wzrostu, czarne włosy i najcudowniejsze szmaragdowe oczy pod słońcem - wszechświat wywraca się do góry nogami. zaczyna się miłość z góry skazana na porażkę.
|
|
 |
|
mów mi, że jestem piękna, inteligentna, cudowna, jedyna, na zawsze. powtarzaj, że mnie kochasz. sprawiaj, że będę czuć się wyjątkową. lubię czuć się przez Ciebie okłamywana, ta.
|
|
 |
|
oczekujesz, że znów kiedy staniesz ze mną w oko w oko, powiem 'tęskniłam'? nie, kochanie, nie tym razem. nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, nie popełnia się identycznych błędów. nie zacznę Ci słodzić i pieprzyć, jaki to jesteś boski i cudowny. przeciwnie. w końcu zbiorę w sobie na tyle sił, żeby uświadomić Ci jakim jesteś palantem. szkodnikiem. pasożytem.
|
|
 |
|
co robisz kiedy zobaczysz w skarpetkach dziurę? - wyrzucasz. co robisz z opakowaniem od jogurtu, kiedy już zjesz zawartość? - wyrzucasz. co robisz z niepotrzebną, starą płytą? - wyrzucasz. a co robisz z dziewczyną, która Ci się znudzi? - też wyrzucasz.
|
|
 |
|
internet. tu wszystko jest inne. tu nie widzę Twojego przeszywającego spojrzenia, od którego motyle rozdzierają żołądek, a kolana miękną. tu mogę bez ogródek powiedzieć jakim jesteś palantem i jak cholernie Cię nie znoszę. tu nikt nie zobaczy jak drżą mi dłonie, na znak tego, że kłamię.
|
|
 |
|
- zapomnij o Nim. nie warto, kochanie, się tak męczyć. - wymarz z pamięci wartościowość pierwiastków, wzory na pole trójkąta i deltoidu. zapomnij, że rzeczownik nie odmienia się przez osoby, tylko je ma; że ulubiona szminka Twojej mamy to Velvet Rose od Nivei, a Twój tata najbardziej uwielbia Tchibo Family posłodzoną dwie łyżeczki z czubkiem. no zapomnij to, kurwa, a ja skończę z miłością do Niego.
|
|
|
|