 |
|
Ostatnio nic się nie dzieje. Moja rola skończyła się po ostatniej scenie, nie mam już w niej nic do powiedzenia. Milczę i nie tęsknię za nikim i niczym, to chyba dobrze, tak?
|
|
 |
|
Cześć, to znowu ja. Minął miesiąc już od naszej ostatniej rozmowy i na pewno zastanawiasz się co u mnie. Właściwie? Nic się nie zmieniło. Nie marnuję czasu wspominając dobre chwile, nie użalam się nad sobą, nie tęsknię za Tobą. Nie martw się, już nie zalewam się w trupa co weekend na byle jakiej imprezie z byle kim, piję tylko w dobrym towarzystwie i przy dobrej okazji. Jeszcze zapomniałabym Ci mówić, że miałeś w jednym rację. "Ty go kochasz, albo jeszcze nie jesteś tego świadoma." Może go nie kocham, ale wiem, że mi na nim zależy, tak bardzo jak na Tobie. Mam nawet z wami ten sam problem, dokładnie ten, że nigdy żaden z was nie będzie ze mną. Usatysfakcjonowany? Cieszę się. - Jest to wiadomość, którą bym Tobie wysłała. Mam wrażenie, że kiedyś trochę pogrzebałeś w mojej historii i znalazłeś moje konto na tym portalu. Mam też nadzieję, że przeczytałeś każdy wpis o sobie, o tym jak mnie zraniłeś i zostawiłeś.
|
|
 |
|
Znowu mam go przed oczami i wiesz, ta wkurwiająca myśl, że nigdy nie będzie mój, że tylko mogę sobie o nim pomarzyć.
|
|
 |
|
Nikomu nie życzę źle, tylko pragnę byś przeżył identyczny ból, który mi zafundowałeś mi na najbliższe miesiące.
|
|
 |
|
Z przymrużeniem oczu oni znikają, tak szybko i niepostrzeżenie odchodzą. Często zadajesz sobie pytanie "Dlaczego?". Nawet nie zauważyłeś jak się odwrócili i kiedy zamknęli za sobą po cichu drzwi. Nie zauważyłeś, że cofają się, robiąc małe kroki w tył, bez Ciebie. Dlaczego? Dlaczego to wszystko tak szybko się sypie, a ludzie zmieniając swoje plany, zmieniają drogę, wymieniają nas? / Endoftime.
|
|
 |
|
Usłyszałam wszystkie obietnice świata. Teraz wiem, że słowa niewiele znaczą. / net.
|
|
 |
|
Wierzę w przeznaczenie, straszne nie? Wierzę, że jest ktoś na świecie dla mnie. Wierzę, że ktoś na mnie czeka. Wierzę, że istnieje prawdziwa miłość tylko trzeba ją odkryć i zatrzymać przy sobie. Wierzę, że nikt nie jest w stanie zniszczyć prawdziwego uczucia. Wierzę też, że kiedyś go doznam.
|
|
 |
|
Mina pogardy, przewracanie oczami i odwrócenie głowy w drugą stronę to najodpowiedniejsza reakcja na Twój widok.
|
|
 |
|
Coś we mnie rośnie, czuję to. Jest coraz większe i dokucza mi coraz bardziej. To coś, nie wiem do końca co, jest bardzo uciążliwe, przeszkadza mi w normalnym funkcjonowaniu, w oddychaniu, w patrzeniu na innych i na siebie. Więc staram się niczego nie widzieć, ani siebie, ani innych. Po prostu się odcinam, nie zwracam uwagi na nic wokół mnie. Nie jest mi dobrze, nie czuję się na tyle silna, by mieć pewność, że wytrzymam, że nie wykrzyczę wszystkim tego, co rośnie, zbiera siły i nie daje mi żyć. Jestem przez to wycofana i cichsza, i nie mają dla mnie znaczenia słowa innych. Chcę tylko słyszeć ciszę, widzieć pustkę i niczego nie czuć. Tego, że mam w sobie pasożyta, że coś mnie niszczy, że zabija mnie to, co we mnie żyje. Ale czuję. Wszystko czuję, tak okropnie mocno. / black-lips
|
|
 |
|
A gdyby życie było prostsze, łatwiejsze, bez tylu zakrętów i urwisk, co wtedy? Jacy bylibyśmy? Bardziej uśmiechnięci i mniej zamyśleni? Czy brak problemów daje szczęście, czy problemy są nieszczęściem, z którym nie można walczyć? Nawet gdyby świat był prosty i czysty jak kartka papieru, my dopisalibyśmy sobie trudności, nabazgrali niewyraźnym pismem złe słowa i złe myśli. To w nas jest problem, nie w świecie. Świat jest, jaki był, tylko ludzie są jacyś inni. Bardziej zabiegani, zagubieni. Wszędzie szukamy zła, jakbyśmy bali się, że ktoś może nas oszukać, że ktoś zabierze nam szczęście w momencie najmniej stosownym i odpowiednim. Jesteśmy ślepi. Sami odbieramy swoje radość, bo nie chcemy, żeby zabrał ją ktoś inny. Ludzie wariują, a świat już nie wie co robić. I czeka. / black-lips
|
|
 |
|
Nikt nie jest w stanie pojąć tego, ile bólu mieści się w tak małym umyśle, ile myśli przeprawia się drogami bez końca. Nie nie potrafi zrozumieć, jak wiele znaczeń ma każdy uśmiech, jak wiele spraw zakrywają puste słowa, jak błędne mogą być mniemania wszystkich wokół. Nie ma osoby na świecie, która zauważyłaby to, co tak doszczętnie niszczy innych. Myśli, wspomnienia, wiara w brak wiary, uśmiech bez radości. To najgorszy z uśmiechów. Kiedy zamiast płakać, uśmiechamy się w takt słyszanych słów, by zagłuszyć ten okrutny i głośny głos w głowie, który każe płakać. Nikt nie może zobaczyć, jak wiele razy upadliśmy. Przecież nikt nie zobaczy tego, czego nie chcemy pokazać. A my nigdy nie pokazujemy prawdy. / black-lips
|
|
|
|