 |
|
˙był niby dorosły, ale rozum miał dzieciaka.
|
|
 |
|
" mogę dać Tobie wszystko i być Tobie tak bliskim i chcę tylko Ciebie w zamian, bo to Ty jesteś tym wszystkim. "
|
|
 |
|
Pocałował mnie w zagłębienie w szyi zaciskając swoją dłoń na mojej . Kąciki ust mimowolnie podążyły ku górze . Splotłam ze sobą nasze palce . ruszył przed siebie pociągając mnie za sobą . - Chodź , opowiem Ci o życiu . Naszym . Wspólnym . | dzyndzel
|
|
 |
|
Życie czasami jest tak słodkie , jak pierwszy pocałunek , jak czekolada z nadzieniem truskawkowym , a czasami tak gorzkie , jak pierwszy papieros , jak wódka bez przepicia . | dzyndzel
|
|
 |
|
pocałunki, silne przygarnianie do piersi, czułe całusy w czoło, milion tak ważnych słów, gestów - wszystko to mogłabym upchać do worka momentów nieludzko cudownych i zatrzymujących niekiedy dech w piersiach. ten jeden aspekt traktuję jednak ponad - budzenie się z jego oddechem na czubku nosa, z nadgarstkiem na jego torsie przez który odczytuję bicie jego serca. dłonie, które drżąc, przemierzają po moim ciele, jakby zapamiętując każdy jego skrawek. wargi przy uchu i te słowa: 'lubię cię, wiesz? bardzo'.
|
|
 |
|
Wiesz co? Dla mnie już nie istniejesz. Przestałam o Tobie myśleć. Umarłeś w moim śnie, tak samo, jak i w moim życiu. Zabrałeś ze sobą wspomnienia, które spakowałam Ci do walizki i odesłałam w prezencie. Wymazałam przeszłość z pamięci. Usunęłam wszystkie rzeczy, które mogły by przypomnieć mi o Tobie. Pozbyłam się dosłownie wszystkiego. Ułatwiło mi to nowy początek. Zaczynam życie od początku. Bez żadnych zobowiązań, miłości. Nie będę już kochać. Nie chcę kochać. [remember_]
|
|
 |
|
- wybaczysz mi jeszcze jednego seta z nim? zaraz jestem już twój. - nie ma problemu, odsypiam! - nudy nudami, ale może nam zmarznąć, nie? - ojej, zimno ci? weź sobie moją bluzę. - lajt, mam swoją. - moja jest misiowata, załóż na swoją. / czyli plażówka z samymi chłopakami. aż takiego nadmiaru troski nie było mi dane odczuć już dawno:D
|
|
 |
|
Mój chłopak chcę się na mnie zemścić chyba za moje zachowanie i w zamian za to oświadczył mi że wybiera się dzisiaj z kumplami na imprezę do klubu. A ja... ? On dobrze wie, że mu tego nie zabronie, bo sama chodziłam po klubach bez jego wiedzy, mimo próśb i zakazów z jego strony. Szłam i miałam w dupie jego zdanie. Dopiero teraz wiem jak on się czuł.... Nie wiem jak przezyję dzisiejszy wieczór z myślą, że on jest w klubie i te wszystkie złajdaczone dziwki się do niego kleją... /kokaiina
|
|
 |
|
Twoi koledzy to tylko reżyserzy naszego związku .
|
|
 |
|
Słowo "szczęście" myli mi się z twoim imieniem .
|
|
 |
|
" Kilometry problemów, sto powodów by odejść, znalazłem jeden, dla którego chcę żyć - mówię o Tobie. "
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz jak bardzo mam na Ciebie ochotę ♥ | pattek
|
|
|
|