 |
|
nie pozostawił wolnej przestrzeni między naszymi ciałami, równocześnie blokując także moje plecy powierzchnią materaca. wbijając się ostatni raz mocno w moje usta swoimi, zakończył pocałunek. musnął jeszcze wargami mój policzek, brodę i szyję, po czym poważnie spojrzał mi w oczy. - ja Cię dzisiaj nie puszę. słyszysz? nie ma możliwości. o której to tam miałaś wrócić ode mnie? dziesiątej? po dziewiątej rano wrócisz, oznajmiając, że jesteś przed czasem. - nachylił się i musnął moje wargi, by chwilę później znów rozsunąć je językiem. pokręcił głową. - nie... naprawdę Cię nie puszczę.
|
|
 |
|
Jesteś za daleko bym mógł powiedzieć tobie co mnie kłuje w sercu, i tak później się dowiesz
|
|
 |
|
Kiedy nie chcesz mnie widzieć, ja widzę ciebie, byłem zawsze przy tobie, gdy byłaś w potrzebie, nie mam siły powtarzać zawsze tobie w kółko, nie chcesz dziś odebrać mojego telefonu, trudno
|
|
 |
|
I niech miłość płynie przez osiedla,
i niech smutek ginie w zimnym piwie,
niech ciało do ciała przylega,
i pod mroku całunem, francuski pocałunek
|
|
 |
|
Dziś wieczór Martini z wódką wymieszam, kolacja przy świecach, świat na nas zaczeka
|
|
 |
|
Podobno miałeś na mnie plan, tak mi opowiadałeś kiedyś
Wtedy jeszcze ze mną gadałeś, wtedy
|
|
 |
|
- Co byś zabrał na bezludną wyspę ? - A ile mogę wziąć ? - Dwie rzeczy. - Zabrałbym Ciebie i lampę z dżinem. Dżin spełniłby moje trzy życzenia. Pierwszym byłaby wielka willa, drugim zapasy żywności, a trzecim złota rybka. Złota rybka spełniłaby moje kolejne trzy życzenia. W pierwszym poprosiłbym o wieczną młodość dla Ciebie, w drugim o wieczną młodość dla mnie, a skoro mam Ciebie to nie muszę prosić o szczęście, więc moim ostatnim życzeniem było by to, aby nikt nas nigdy nie znalazł
|
|
 |
|
Zestarzeję się kochając Ciebie.
|
|
 |
|
UŚMIECHNIJ SIĘ! sory,nie mam czasu.
|
|
 |
|
A teraz usiądź i zastanów się ile Ty zrobiłaś dla niego rzeczy, a ile on dla Ciebie..
|
|
 |
|
stoisz z nią, udając że jesteś w stosunku do mnie obojętny. to w takim razie po chuj tak się patrzysz?
|
|
|
|