 |
|
Ktoś chyba wtedy powiedział 'Naćpana nie łam się' , ktoś inny szeptał 'dasz sobie radę'. Czułam czyiś dotyk na ramieniu, chwilę później inne ręce oplatające się wokół mojej szyi . ' wytrzymasz,jesteś silna' wypowiedziane nie wiadomo przez kogo i ciągłe 'jesteśmy z Tobą'. Nie wiedziałam o co im wszystkim chodzi, dlaczego to mi współczują. Przecież to nie mnie właśnie pochowano , przecież to nie moje ciało tkwiło kilka metrów pod ziemią. Nie myślałam wtedy o sobie , o tym jak i czy w ogóle dam radę , myślałam o nim , o tym że go nie ma. Nic poza tym nie miało dla mnie znaczenia. Cała ta próbna matura,szkoła,zawalone zajęcia, fakultety , życie , moje własne. Bo ono tkwiło z nim , w tej białej trumnie,tam daleko. Bo to on odszedł , on nie ja , ja tu byłam , być może tylko ciałem , pusta jak nigdy wcześniej ale niestety wciąż istniałam , wciąż żyłam / nacpanaaa
|
|
 |
|
siedzieliśmy obok siebie ,tak blisko jak dawniej a zarazem tak oddaleni jak nigdy wcześniej / nacpanaaa
|
|
 |
|
Była 3 w nocy,impreza skończyła się już dobrą godzinę wcześniej.Nie wiem jak to się stało ale zostaliśmy sami,ja on i wygasające ognisko.Nic dziwnego,przynajmniej nie dla mnie w końcu stosunkowo często zdarzało mi się wychodzić jako ostatniej z tego typu melanży.Nie chciałam tam być,nie z nim. Ale nie wiedziałam co stało się z moją torebką nie wspominając już o komórce przez którą mogłabym ogarnąć jakąkolwiek taksówkę.Byliśmy dość mocno porobieni,ja aż za bardzo. Milczeliśmy,ja chyba nawet przysnęłam i wtedy usłyszałam jego głos. 'wiesz ja dłużej tak nie mogę,tęsknie za Tobą,tęsknie za tym co było,za nami .Może moglibyśmy spróbować jeszcze raz . jeszcze,znowu,razem" resztę słów zaczął wypowiadać bez ładu i składu nie wiem czy była to wina alkoholu czy też zdenerwowania , nieważne. Najważniejsze było to że w końcu usłyszałam słowa na które czekałam od dawna i dotarło do mnie że nie ma to już dla mnie żadnego znaczenia,wyleczyłam się z niego,w końcu się z niego wyleczyłam/nacpanaaa
|
|
 |
|
Kiedy u Ciebie zaczęło się jebać, to u mnie było wspaniale. Kiedy u mnie zaczęło się jebać, to wszystko u Ciebie już było w porządku. No i kurwa powiedz mi, o co chodzi? Nie możemy w tym samym momencie być szczęśliwi?
|
|
 |
|
Ten brak wiedzy, brak pewności, że wszystko będzie dobrze. ` Wr ♥ `
|
|
 |
|
dam ci jeszcze raz tyle ile samemu dostanę ...` Wizja Lokalna ♥ `
|
|
 |
|
"Nie wiem, chyba już nie potrafię kochać,
albo gniew ukrył gdzieś miłość w Twoich oczach" ..
|
|
 |
|
- jak myślisz Wr , jak bedzie kiedyś wyglądać twoje życie - pewnego dnia jakiś meżczyzna poprosi mnie o reke bedzie miły i rodzice bardzo się ucieszą przez pierwszy rok bedziemy sie kochać bez ustanku potem coraz rzadziej i rzadziej kiedy zaczniemy miec siebie dość zajde w ciąże wychowamy dzieci .. praca i spłata kredytu bede tzymały nas razem po jakiś 10 latach mąż wda sie w romans bo ja bd zbyt zajeta i zmeczona , dowiem się .. zagroże że zabije jego i kochanke i siebie .. przetrwamy to ale po kilku latch on znów zacznie romans udam że nic nie wiem bo szkoda bedzie czasu na awantury i tak doczekam ostatnich dni marząc żeby moje dzieci nie miały takiego życia jakiego miałam ja ` Wr ♥ `
|
|
 |
|
` Zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem, że tego nie chcesz,
wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknie ` B ♥
|
|
 |
|
..To, że czasami płaczę nie znaczy, że jestem słaba.. To, że nie zawsze się uśmiecham nie znaczy, że nie jestem szczęśliwa.. To, że często marzę nie znaczy, że nie patrzę realnie.. To, że kocham za mocno nie znaczy, że można mnie ranić.. ` phi ♥ `
|
|
|
|