 |
|
kiedy jest już tak źle , że nie mamy siły tego ciągnąć , kiedy zaczyna czuć się tą rezerwę między nami , sposób mówienia , unikanie dotyku . kiedy oczy już nie wytrzymują i wypływają z nich strumieniami łzy zamykam je i przypominam sobie jak to z nami było , pierwsze przytulenie , pocałunek . Ciągłe Motyle w brzuchu które przecież dalej czuje . Wtedy podchodzę do ciebie i patrzę w twoje czerwone od płaczu oczy i przytulam cię po czym nawet nie wiem kiedy zaczynasz mnie całować i lądujemy w łóżku . nigdy w życiu nie dałabym ci się poddać . raptownie .
|
|
 |
|
Bo być z kimś to cieszyć się z każdego jego sukcesu , być przy każdym upadku , wspierać . to nie tylko dobre chwile . nie zawsze jest tak idealnie jak by się chciało . raptownie .
|
|
 |
|
` Może chcę dobrze, ale przynoszę ból
I nagle wszystko wokół warte jest...
Biegnę do nikąd, choć coś mówi stój
Otwarta rana, ja znów sypię sól
Braterstwo tej samej niedoli
Los rzuca kłody pod nogi
Nerwy rwą się spod kontroli
Zawsze muszę coś spierdolić ` < 3
|
|
 |
|
` pojebana nastolatka . usmiechnięta , egoistyczna , wredna , chamska , pyskata , bezczelna gówniara która ma na wszystko wyjebane . już dawno przestała wierzyć w miłość , jednak nadal go kocha i nie może przestać o nim myśleć .. `
|
|
 |
|
I tylko nie mów mi znów, że trzeba być twardym ` e
|
|
 |
|
` Czasem myślę, czas dorosnąć albo czas się cofnąć w ciemność `
|
|
 |
|
`Szkoda, że największy wróg siedzi zawsze w Tobie samym
|
|
 |
|
`Mamy serca by kochać, uczucia by móc je ranić `
|
|
 |
|
`Jest zimno, przełykam ślinę i klękam,
wylewam ból z siebie w tych kalekich piosenkach `
|
|
 |
|
` Wdech mnie wykańcza, dłońmi dotykam nieba, ich świat nic mi nie dał, nic nie może mi zabrać `
|
|
 |
|
` I choć miłość nie leży na ulicy,
to znalazłem ją w Tobie, by dziś przestać być niczyj `
|
|
 |
|
Bardzo chciałabym Twojej obecności, ale przecież się nie przyznam do tego.
|
|
|
|