 |
|
chcę poczuć się pewnie .
Chcę poczuć , że żyję . Bez
ograniczeń , smutku ,
fałszywych przyjaźni ~ raptownie .
|
|
 |
|
nie chodzi tylko o to by się
wystroić i skusić faceta .
Ponieważ taki facet widzi
w nas tylko coś do
posmakowania . Są niczym
degustatorzy , lwy . Í jeśli
wyczują łatwą
zdobycz ,rzucają się na nią
a potem zostawiają resztki
dla wygłodniałych hien
pozbawiając godności z
gorszącą opinią łatwej ~ raptownie .
|
|
 |
|
przykro mi książe . Już nie
wierzę w bajki . ~ raptownie .
|
|
 |
|
Jestem wredną, głupią i beznadziejną dziewczynką. Zrozumiałam już to dawno temu, nie musiałeś mi po raz kolejny to uświadamiać.
|
|
 |
|
mimo złości , bólu i
rozczarowania w jej
oczach , dostrzegł blask
miłości do niego która
dodała mu siły by o nich
walczyć . ~ raptownie .
|
|
 |
|
z nie wiadomo jakich
przyczyn moje usta nie
pasują już do twoich ,
twoje ramiona nie są tak
ciepłe , twój wzrok nie tak
opiekuńczy . Nie wiem czy
wmawiam sobie to
wszystko czy właśnie
wygasła nasza '' wieczność
'' . ~ raptownie .
|
|
 |
|
Nic nie potrafi zaskoczyć tak bardzo, jak ludzie, których znamy. A raczej ludzie, których wydaje się nam, że znamy.. /shhhhh
|
|
 |
|
Nie lubię ludzi- mówiłam juuż?
|
|
 |
|
to boli , tak cholernie że nieraz , nieraz tracę oddech , zapominam o wdechu i wydechu , proste czynności stają się zbyt trudne. To tak jak gdyby nagle wszystkie komórki mego ciała zamierały w bezruchu nie pozwalając mi nawet na najmniejszy gest. Czasem , czasem jestem zbyt słaba by dać sobie radę , by pogodzić się z tym co zgotowało dla mnie życie. Walczę , wciąż na nowo i znowu , wstaję po każdym upadku, nawet po tym najgłębszym, podnoszę się , próbuję. Byłam już na samym dnie , byłam też na samym szczycie. Teraz jestem tu i jest ciężko,cholernie, ale wierzę że dam sobie radę bo przecież muszę , dla niego, by mógł spojrzeć na mnie z góry i powiedzieć 'kurwa jestem z Ciebie dumny mała' tak bardzo chciałabym by kiedyś było mi dane właśnie to usłyszeć / nacpanaaa
|
|
 |
|
To nie jest łatwe , nigdy nie było i chyba też nigdy nie będzie. Kolejny rok , kolejny pierwszy listopada , kolejny dzień gdy wszystko wokół krzyczy że Cię nie ma , że odszedłeś. Może nie umiem tak jak oni stanąć nad twoim grobem z blantem , spalić go za twe zdrowie odklepać kilka zdrowasiek i powiedzieć jak bardzo tęsknie ? Może nie umiem nie powstrzymać łez , może nie umiem nie zrobić sceny przy tych wszystkich ludziach którzy przecież też stracili bliskich.Byłeś wszystkim i wszystko było tobą , a teraz ? Teraz wszystko jest inne.. Czasami mam wrażenie że to ja powinnam tam leżeć , ja nie Ty , jakim prawem wciąż oddycham skoro odgłosu twojego oddechu już nigdy nie będzie dane mi usłyszeć ? I po raz kolejny zdaje sobie sprawę iż nic już nie będzie takie jak wcześniej / nacpanaaa
|
|
|
|