 |
|
Te chore nic nie znaczące kłótnie niszczą nasze serca . Przyspieszają bicie ale juz nie z tego powodu co zwykle . Nie dlatego , że się kochamy . W powietrzu twój krzyk , ale przez usta przechodzą Ci ledwo przekleństwa . Masz jeszcze tyle godności by nie kierować ich do mnie . Chciałabym już usiąść i się poddać . Nie mam siły na rozmowy . Zaczynam płakać i dopiero wtedy podchodzisz i przytulasz przeklinając siebie samego co narobiłeś . Chcesz wszystko naprawić - problem w tym , że ja nie wiem czy chcę być z kimś kto tak często doprowadza mnie do płaczu . ~ raptownie .
|
|
 |
|
Z dnia na dzień cofasz się ode mnie o krok . W końcu staniesz na zakręcie za którym już znikniesz na zawsze ~ raptownie .
|
|
 |
|
Momentami sama zastanawiam się dlaczego tak jest, stawiając przed sobą tysiące pytań, na które jeszcze nigdy nie zdołałam sobie odpowiedzieć. Zaprzątam myśli, dodając do nich następne tak sprzeczne jak zawsze ot tak mając nadzieję, że to coś da. Mogę w ciszy godzinami siedzieć na łóżku próbując zrozumieć sens tego jak jest. Mogę łamać granice możliwości zarazem stawiając kolejne jeszcze mocniejsze bariery rzeczywistości. Mogę wiele, ale właśnie tego czego pragnę najbardziej, po prostu nie potrafię. Nie potrafię znaleźć tego sensu. Nie potrafię zrozumieć najmniejszych ze szczegółów, paru cech ludzkich i niezliczonej ilości uczuć. Nie potrafię zrozumieć życia, a może zwyczajnie już nie chcę go rozumieć. / Endoftime.
|
|
 |
|
nienawidzę Cię ale to wcale nie wyklucza mojej miłości do Ciebie / nacpanaaa
|
|
 |
|
Zniszczyłam się. Zniszczyłam się alkoholem , narkotykami , marihuaną i fajkami. Zniszczyłam się seksem bez zabezpieczeń i codziennymi baletami. Zniszczyły mnie toksyczne związki i ciosy wymierzane na komendzie. Zniszczył mnie niewygodny rów w którym obudziłam się cała przemarznięta po jakiejś imprezie , zniszczył mnie dzwonek do drzwi kuratora i zniszczyła mnie zbyt mocna butla zioła. Wyniszczyłam swój organizm zbyt długimi kreskami pomieszanymi z zbyt ostrymi chemikaliami. Zatraciłam się w całym tym syfie , zagubiłam gdzieś pomiędzy sklepem monopolowym a ławką w parku , przekroczyłam każdą z granic absurdu , tak po prostu. / nacpanaaa
|
|
 |
|
- nie możesz ciągle wszystkiego tłumaczyć młodością a już zwłaszcza błędu który powtarzasz setny raz z rzędu. Mówił całkiem poważnie , szkoda tylko że z przećpanymi oczami i trzymając blanta w ręku./ nacpanaaa
|
|
 |
|
Trochę mi przykro , że to nie ja jestem już tą ktora będzie budzić się przy tobie rano i dostawać pieszczoty , że ktoś inny zajmie moje miejsce w twoim łóżku , sercu . Że na kimś innym będzie leżała twoja koszula rano , będzie pić naszą ulubioną herbatę , robić ci śniadania , spędzać z tobą popołudnia a w wieczory dostarczać tej przyjemności której ja dostarczyłam ci jako pierwsza . Teraz to jej będziesz mówił , że ją kochasz , szeptał kochanie i moje ulubione BEJBE , ona usłyszy NA ZAWSZE . Wszystko co było moje - będzie jej . ~ raptownie .
|
|
 |
|
na święta chce ciebie.. ewentualnie milion w gotówce.
|
|
 |
|
cham na zawsze pozostanie chamem, na wieki wieków amen.
|
|
 |
|
przytulona do Ciebie poczułam idealny zapach szczęścia.
|
|
 |
|
a nie lepiej naprawiać niż zapomnieć ?
|
|
|
|