 |
|
gdy bawisz się uczuciami silnej kobiety, spodziewaj się bolesnej zemsty.
|
|
 |
|
a gdy się kłóciliśmy zawsze stawałeś tyłem do mnie . kiedyś spytałam dlaczego to robisz, odpowiedziałeś: "nie mogę patrzeć jak cierpisz przez takiego skurwysyna jak ja, rozumiesz?" .
|
|
 |
|
Łatwo jest być silną i niezależną wtedy kiedy się nikogo nie kocha. Łatwo wtedy o puste pocałunki i dotyk. O trzaskanie drzwiami i rzucanie słuchawką. Nie ma żadnego problemu w kłótniach, bo po prostu wychodzisz, nie mając ochoty rozwiązywać żadnych problemów. Nie ma nic prostszego niż być dużą dziewczynką wtedy kiedy nasze serce należy tylko do nas. Sprawa zaczyna się poważnie komplikować w momencie, kiedy postanowimy oddać jego część w czyjeś ręce i wtedy boli wszystko. Każde słowo, gest i spojrzenie może zranić, a ślad po wytrzymałej osobie znika./esperer
|
|
 |
|
Nawet wiedząc o tym, że ćpa, że sobie nie radzi, że ma dosyć, nie odeszłabym od niego. Zostałbym bym razem z nim w tym jebanym syfie. Pomogłabym. Gdyby tylko powiedział, spytał, poprosił. Może wyciągnęłabym go z tego bagna, gdyby nie musiała dowiadywać się o wszystkich przypadkiem, choć nawet teraz mam ochotę podać mu rękę i pomóc nie oczekując niczego w zamian.|k.f.y
|
|
 |
|
Wiem, że nie jestem już tą samą osobą co wcześniej. Wiem, że się zmieniłam. Nie wiem czy na lepsze czy na gorsze. Mówisz, że na gorsze? Twoje zdanie. Każdy ma prawo do tego, aby je mieć. Czuję, że stałam się bardziej dojrzała. To już nie ta sama roztrzepana gówniara co wcześniej. Mi jest z tym dobrze.
|
|
 |
|
Leżymy i cieszymy się życiem. Twój uśmiech, oczy i Twoje ciepło sprawiają, ze czuję się jak najbardziej bezpieczna. Teraz liczy się tylko ta chwila. Nic więcej. Tylko ty i ja. Razem. Już na zawsze.
|
|
 |
|
Zauważyłam,że teraz wiele osób pisze jak to właśnie dzisiaj powinno się iść na cmentarz,zapalać znicze,stać nad grobami bliskich w zadumie i wspominać.Potem wraca się do domu, rodzina zjeżdża się na jakiś obiad,znów wspomina się tych, których już z nami nie ma, mówi się o tym, jak ich nam brakuje.Po zjedzonym obiedzie atmosfera trochę się rozluźnia.Kawa,ciasto,pogaduszki.Wieczorem wszyscy się rozchodzą dziękując za miły wieczór.Na ogół tak to wygląda prawda?Taki jeden dzień w roku, gdy nagle większości ludzi brakuje bliskich, którzy odeszli.A następnego dnia cały smutek znika, spotykamy się ze znajomymi śmiejemy się, tak przez resztę roku.Przez pozostałe dni,nikt nie pomyśli by iść na cmentarz zupełnie bez okazji.Nawet nie paląc tego cholernego znicza, po prostu tam iść, odwiedzić.Nienawidzę tej sztuczności,udawanego smutku.Jeśli brakuje Ci kogoś kto odszedł, brakuje Ci go cały czas.Dniami,miesiącami,latami,nie jednego dnia.Coraz mniej ludzi to rozumie.Co raz mniej ludzi pamięta.|k.f.y
|
|
 |
|
Przed nałożeniem makijażu, a wraz z nim tej cholernej maski, wszystko wydaje się bardziej kruche. Do oczu wciąż napływają łzy, a ciało zgina się w pół. Świat wtedy jest inny. Czy gorszy? To na pewno, ale przede wszystkim prawdziwy, nie ma udawania. Wtedy jestem tylko ja i przytłaczająca mnie rzeczywistość.
|
|
 |
|
Wieczorami zwijam się z bólu zagryzajac wargi marząc o tym,by stanął On u progu moich drzwi mówiąc,że odległość nie będzie więcej naszym problemem,że będzie już zawsze obok na wciągnięcie moich dłoni,ale wiem ,że tak się nie stanie.Przetrwalismy juz ciezka próbe,lecz boje sie, ze nie przetrwamy tych 200km odległosci.Umieram z tęsknoty i samotnych,pustych wieczorów bez Niego.Wiem,że nie ma czasu,lecz gdy tylko troche go znajdzie od razu wyciąga telefon i pisze,dzwoni.Dziś nasza kolejna rocznica-przypomnial mi o tym już kilka minut po północy,ale Jego osobiście przy mnie brak..-Jeszcze takich AŻ trzy lata-szepnął rozum-TYLKO trzy lata-krzyknęło serce powodując uśmiech na mojej twarzy.Tak,kocham Go z całego serca i wiem, że damy radę || pozorna
|
|
 |
|
śmieszysz mnie, gdy jedziesz po mnie na lewo i prawo, tylko wtedy gdy tego nie słyszę. poprawia mi humor każda Twoja plotka - czasami warto posłuchać takich wyssanych z chuja historii. rozśmieszasz mnie swoją walecznością, która kończy się zaraz po tym, gdy nasze spojrzenia się spotkają. mów sobie, opowiadaj, a nawet śpiewaj na mój temat- mnie nie ruszają takie pizdeczki jak ty. / veriolla
|
|
 |
|
zadzwoniłabym - oczywiste,że tak. tylko pomyśl: co ja właściwie miałabym Ci powiedzieć? od czego zacząć, i jak kontynuować? jak sprawić byś nie rzucił słuchawką, lub po prostu nie pojechał mnie. pomyśl - jak mogłabym tak po prostu wjebać Ci się w życie, które tak doskonale sobie ułożyłeś? / veriolla
|
|
|
|