 |
|
`kto ma dziś wolne i nie poszedł do szkoły`??
|
|
 |
|
Czułam delikatne krople deszczu na swoich ramionach i jesienne liście pod stopami.Szłam wolnym krokiem w stronę domu nie zwracając żądnej uwagi na chłód,deszcz i przechodnów.Czułam się tak jakbym byłą jedyna osobą na świecie,jakby nic,nigdy mnie nie dotyczyło.Byłąm tylko ja i muzyka dudniąca mi w słuchawkach.Starałam się odegnać wszelkie myśli,lecz one za wszelką cenę powracały.Myślałam gdzie jest,co robi,z kim rozmawia,czy się uśmiecha,czy też smuci.Czy pamięta naszą pierwszą rozmowę,pierwszy uśmiech,pierwszy dotyk i pocałunek.Czy pamięta,że to już rok odkąd wszystko tak niewinnie się zaczęło.Nie wiedziałam,że to właśnie on będzie tym,z którym pragnęłam być i któego pragnęłam kochać.Los chciał inaczej.Los nas połączył tylko po to,aby po chwili nas rozdzielić bez żadnego ostrzeżenia i przygotowania tak po prostu nas zaskoczył.Poczułam wibracje w kieszeni kurtki.-Moze to on-przeszła mnie myśl przez chwilę.Lecz nie.Los wybrał dla nas dwie,osobne drogi.. || pozorna
|
|
 |
|
`cały październik było ciężko. Oglądanie smętnych filmów, robiło swoje. melancholijny nastrój każdego dnia dawał się we znaki. A ona? Ona zamiast się odbić od dna, z każdym dniem spadała tak nisko, że w końcu upadła,i nigdy sie z tego nie podniosła ` // anylkaa
|
|
 |
|
Nasza baśń, fikcja, w którą uwierzyliśmy
oszukując zranione wspomnienia,rozległe blizny.
Karmione niezrozumieniem,
pozostaje nam tylko żyć marzeniem..
|
|
 |
|
Uciekamy od prawdy do wyobraźni,
uciekamy drogami własnej fantazji.
|
|
 |
|
`chciałabym kiedyś być choć trochę sławna i popularna` // anylkaa
|
|
 |
|
`zazdrosna, o wszystko, dosłownie, o Jego tez` / /anylkaa
|
|
 |
|
Niereformowalna, zmienna, niestabilna. W nerwach łatwopalna, chwilę potem zimna. Momentalna przemiana totalna, w chwilę inna, chwilę normalna, za chwilę niekompatybilna.
|
|
 |
|
Kochała dyskoteki pachniała jak
nigdy nie zerwany kwiat.
|
|
|
|