 |
|
Po prostu uwierzmy, że kiedyś świat będzie inny. Lepiej żyje się z taką myślą, niż z obłudnymi nadziejami na 'lepsze jutro'. A przecież każdy wie, nadzieja to początek czegoś pięknego. Jeśli masz nadzieję, życie staje się o wiele barwniejsze pod kątem twoich oczekiwań.
|
|
 |
|
Nie mam ochoty się śmiać, a przecież tak bardzo lubię. Nie mam ochoty rozmawiać i z nikim się widzieć. Nie chcę czytać, oglądać i być. Chcę uciec. Ale to też nie jest proste. Bo jak uciec przed myślami? Idę spać. To pomaga. Ale nie zawsze, i tylko na chwilę. Przykładam głowę do poduszki, zamykam oczy i czekam, aż odlecę. Czekam. Czekam i nic.
|
|
 |
|
Przyzwyczaiłam się, że ludzie, na których zależy mi najbardziej, zwyczajnie odchodzą. Zostawiają mnie dla własnego szczęścia. Mają gdzieś moje życie i moje problemy. Nie obchodzi ich to, że dla nich byłam gotowa skoczyć w ogień, poświęcić wszystko, co mam. I to jest trochę przykre,trochę bardzo..
|
|
 |
|
Bierz przykład z najlepszych - pierdol szkołę w poniedziałek, najeb się z niedzielę.
|
|
 |
|
Z czasem przychodzi taki moment, że po prostu czujesz, wiesz już na pewno, że musisz się wycofać. odpuścić, usunąć się w cień. / happy_love
|
|
 |
|
jeszcze jeden pocałunek, jeszcze raz wyznana miłość.
|
|
 |
|
Wino, kominek, muzyka i łzy.
|
|
 |
|
- Pozostaje mi życzyć wam szczęścia. Tobie, i w szczególności jej. - Czemu? - Czemu? Bo cholernie jej zazdroszczę. Bo ja swoją szansę straciłam, i to tylko i wyłącznie moja własna wina. Miej nadzieję, że ona nie będzie podejmowała tak nieprzemyślanych decyzji. Zostawienie Ciebie było najgorszą rzeczą, jaką mogłam wtedy zrobić.
|
|
 |
|
- Kurczę, deszcz zaczyna padać. Zaraz będę miała pokręcone włosy- powiedziałam, marszcząc czoło.
- No to załóż kaptur - opowiedziałeś, zerkając na mnie. - Nie, w kapturze brzydko wyglądam.
- Zakładaj - powiedziałeś, naciągając mi kaptur na głowę. - I nie gadaj, bo ładnie wyglądasz.
W tym samym momencie na mojej twarzy pojawił się w chuj szeroki uśmiech, zdradzający wszystkie moje uczucia. Poziom endorfin we krwi gwałtownie podskoczył. /pamiętasz? prawie pół roku temu.
|
|
 |
|
Bo umiera się, na brak miłości.
|
|
|
|