 |
|
Nie, wcale nie jestem zaskoczona kolejnym niepowodzeniem. Przecież po tylu razach jestem już przyzwyczajona.
|
|
 |
|
Chodź do mnie. Usiądziemy na balkonie, okryjemy się kocem i będzie nam tak dobrze jak tamtej nocy. Pamiętasz?
|
|
 |
|
Ile razy chciałaś po prostu usiąść chłopakowi na kolanach i zacząć Go całować, ale nie robiłaś tego, bo bałaś się, że wyśmieje Cię w twarz?
|
|
 |
|
Szkoda, że nie wiesz o tym, że jednym swoim śmiechem obudziłeś wszystkie motylki jakie mam w brzuchu.
|
|
 |
|
Chcę tylko, żebyś był pewny tego, co robisz, bo już nie mam siły znowu o kimś zapominać.
|
|
 |
|
To jak jest aktualnie? Kochasz, nie znasz, nienawidzisz? Poinformuj mnie, bo już się połapać nie mogę.
|
|
 |
|
Dopiero po rozstaniu kobieta uświadamia sobie jak wiele alkoholu może przyjąć jej organizm.
|
|
 |
|
Mam ochotę usiąść w kącie ciemnego pokoju z butelką wódki w dłoni, miętowym papierosem w ustach i tysiącem przekleństw w głowie. I proszę Cię, nigdy nie oglądaj mnie w takim stanie.
|
|
 |
|
Najgorsze są domysły. Bo domyślam się że wcale nie tęsknisz.
|
|
 |
|
Teraz to ja będę damską wersją kobieciarza. Po czterech na tydzień.
Bez jakiegokolwiek zaangażowania. Tylko niewinny flirt. Niech oni pocierpią.
Teraz ja będę wykorzystywać, a oni będą moimi męskimi dziwkami.
|
|
 |
|
Siadałam przy komputerze, czekałam 3 sekundy, ledwo zdążyłam się ogarnąć, a już witałeś mnie z gwiazdką przy dwukropku. Teraz monotonia, zero wiadomości.
|
|
|
|