 |
|
Nie wypowiadajmy zbyt często "wyjątkowych" słów, bo tracą na wartości, stają się przeciętną paplaniną.
|
|
 |
|
Nie umarłam z miłości,nie poderżnę sobie żył ani nie zażyję niczego co mi może zaszkodzić. Wkrótce serce przestanie boleć... albo się przyzwyczaję że boli.
|
|
 |
|
Właśnie tego się obawiałam. Siedziałam sobie na parapecie i patrzyłam w pustą przestrzeń. W głowie miałam absolutny chaos. I to nie bez powodu. Kurwa.
|
|
 |
|
Lubię spać, mogę tam robić co chcę i z kim chcę
|
|
 |
|
I czuję się, kurwa, całkiem żałosna, gdy myślę o Tobie nocą i błądzę.
|
|
 |
|
Czasem zastanawiam się, czy nie dosypuje mi czegoś do drinka, bo przy nim czuję się tak cholernie szczęśliwa.
|
|
 |
|
Wieczorami lubię chodzić w Twojej za dużej bluzie, którą zostawiłeś u mnie, pachnie Tobą, czuję Cię. ~ stalinowa
|
|
 |
|
Trzeci papieros bezsenności dopalał się w jego ustach. Parę razy przesunął ręką po włosach śpiącej obok dziewczyny. Kim była? Nie pamiętał nawet jak miała na imię. Ale w tej chwili liczył się tylko jej zapach na poduszce, roztarty tusz pod powieką, ślady szminki na jego koszuli. Dotknął jej różanego policzka. Kim była? Nie pamiętał. Nie wiedział, nie chciał wiedzieć. Wiedział tylko, że wczorajsza noc mogła by się powtarzać zawsze, wiecznie... Nie pamiętał jej imienia. Ale zapamiętał ją do końca życia. I właśnie taka bezimienna, śpiąca na jego poduszce śniła mu się co noc. I co noc miał ochotę krzyczeć jej imię. Nie potrafił jej nazwać. Bo jak nazwać marzenie?
|
|
 |
|
Wyrwę Ci serce i obleje czekolada potem zawinę w sreberko i wrzucę do pudelka. Mam ochotę skompletować bombonierkę.
|
|
 |
|
Marzenia o księciu z bajki na białym koniu najczęściej kończą się romansem ze stajennym.
|
|
 |
|
Posprzątaj mi życie zanim wyjdziesz. Proszę.
|
|
|
|