 |
|
"Jesteś księżniczką i traktuj siebie w tych kategoriach. Jesteś piękna, niezależna, młoda i dobra." ~ Wdowa - Zbyt dobra.
|
|
 |
|
Patrzył na Nią z fascynacją, pochłaniając spojrzeniem każdy ruch i każdy gest. Uśmiechał się, gdy przelotnie mierzyła go wzrokiem.
|
|
 |
|
Kocham, gdy patrząc na mnie się uśmiechasz, sprawia mi to ogromną radość.
|
|
 |
|
Gdy kogoś kochasz, jesteś jak stworzyciel świata- na cokolwiek spojrzysz, nabiera to kształtu, wypełnia się barwą, światłem. Powietrze przytula się do Ciebie, choćby był mróz, a Ty masz w sobie tyle radości, że musisz ją rozdawać wokoło, bo się w tobie nie mieści.
|
|
 |
|
Najwyższy czas wziąć się w garść ziomuś, szczęście przyjdzie, trzeba tylko trochę mu pomóc.
|
|
 |
|
Powiedz jej, że ją uwielbiasz. Zawsze mów, że Ci zależy. Kiedy jest zmartwiona przytul ją mocno. Wyróżniaj ją wśród innych dziewczyn. Baw się jej włosami. Podnoś ją, gilgotając i siłując się. Mów jej dowcipy. Przynoś jej kwiatki tak po prostu. Trzymaj jej rękę.. po prostu trzymaj.
|
|
 |
|
Całuj ją podczas deszczu. A kiedy się w Niej zakochasz powiedz jej o tym. Tylko nie złam jej serca, Ona wie co to ból.
|
|
 |
|
Łzy to nie wstyd, to oznaka, że cholernie Ci na czymś zależy.
|
|
 |
|
Kup mi wino i pozwól mówić. Zasnę Ci gdzieś między kanapą, a nogą od stołu i będziesz mnie zbierać. Potem trochę pohisteryzuję, rozmażę makijaż i będę szczęśliwa, że mogłam pobyć mała dziewczynką bez emocjonalnej huśtawki i koziołkujących nastrojów.
|
|
 |
|
Byliśmy na tej samej imprezie. Około pierwszej kumpel uniósł w górę pustą butelkę po piwie.
- Gramy, pytanie albo wyzwanie! - zagaił. Usiedliśmy w niedbałym kręgu, kolejne osoby zaczynały kręcenie. W końcu szkło trafiło w Jego dłoń, a kręcąca się butelka w końcu zatrzymała się wskazując na mnie. - Wyzwanie - wymamrotałam. Uśmiechnął się do mnie, na co serce zabiło zdecydowanie za szybko. Tak dawno tego nie robił. - Pocałuj mnie - polecił mi na co zareagowałam krótkim lękiem. Zbliżyłam się do Niego i połączyłam nasze wargi w całość na dobrą minutę, delektując się na powrót Jego bliskością. Wróciłam na swoje miejsce i zakręciłam niedbale, przyjmując współczujące spojrzenia znajomych, którzy doskonale wiedzieli jak bolało mnie rozstanie. Butelka wykonała ostatni obrót i zatrzymała się, na Nim. - Pytanie - podrapał się po karku. Przełknęłam ślinę. - Kochasz mnie jeszcze? - wybełkotałam. - Jak wariat. - odpowiedział po czym otworzył ramiona ze świadomością, że zaraz się w nich znajdę.
|
|
 |
|
na fejsie w ankiecie o największą tandetę brakuje mi jednej odpowiedzi do wyboru - 'moje serce'. trzeba dość do pewnego minimum, żeby pokochać kogoś takiego, jak On.
|
|
 |
|
Uciec gdzieś daleko, gdzie da się spokojnie żyć i nie widzieć więcej syfu, brudu, kłamstwa, zdrady. Móc szczęśliwym być.
|
|
|
|