 |
|
najgorsze, są noce. wspomnienia dopadają wtedy najmocniej. starasz się na nowo stać małą dziewczynką kurczowo zwijającą się pod kocem. a one wychodzą. wypełzają jak potwory spod łóżką i duszą. duszą Cię płaczem perfekcyjnie przyciskając do poduszki. odbierając Ci oddech, zrzucając głaz na Twoją klatkę piersiową. chcesz zamknąć powieki, ale masz zakaz. dławisz się wspomnieniami, wyrzutami sumienia i świadomością, że zapewne wyczerpałaś swój limit na szczęście. zapewne nie na tyle dobrze, na ile miałaś szansę.
|
|
 |
|
ale jesli robi cos czego nie chcesz i nie akceptujesz to znaczy ze nie jest ciebie wart .
|
|
 |
|
Uwierz, gdy Cię poznałam wcale nie miałam zamiaru Cię zranić. Tak po prostu wyszło. Moja przeszłość zbyt mocno dawała o sobie znać. / 13thfriday
|
|
 |
|
chciałabym,abyś kiedyś bez względu na wszystko co zrobię,przytulił mnie.nie mówił jaka jestem,nie krytykował.żebyś uświadomił sobie,że jestem Ci potrzebna. ja. nie inne.żebyś nie żałował niczego,oprócz tego,że mnie przy Tobie nie ma
|
|
 |
|
znam dobrze stan ten, upadków uniesień,
namiętne lato, też depresyjna jesień
|
|
 |
|
Przysięgałam, że nie pozwolę mu wrócić a wystarczyło kilka słów i znów przyjęłam go z otwartym sercem. Jestem głupią, naiwną dziewczynką, która wybaczy wszystko byleby był. / 13thfriday
|
|
 |
|
Już dla mnie nie istniejesz i wierzę, że okłamuję samej siebie.
|
|
 |
|
myśle o tobię często.. tak często, że trace oddech..
|
|
 |
|
Kochany Boże! Minęło 5 miesięcy... Możesz być ze mnie dumny. Całkiem dobrze sobie radze. Są nawet dni, kiedy o nim w ogóle nie myślę wiesz? Ostatnio nawet przestałam dążyć do autodestrukcji. Powoli zdaje sobie sprawę, że okaleczanie ciała nie zabije smutku i pustki po nim. Są jeszcze dni kiedy w spazmach bólu krzyczę, żeby wrócił. Wiem, że to złe i nigdy nie pozwolę mu wrócić. Nie tęsknię już za nim, ale to nie znaczy, że zapomniałam. Nie, ja pamiętam! Jego inicjały wycięte na moim ciele przypominają, że BYŁ. Blizna na ciele zostanie na zawsze. On zresztą też, na zawsze w moim sercu... / 13thfriday
|
|
 |
|
Czy ktoś może mi KURWA powiedzieć, co się stało ze mną, moimi KURWA podobno nigdy niezmiennymi zasadami i z moim KURWA podejściem do życia, na które pracowałam wiele lat?! No KURWA.
|
|
|
|