 |
|
Masa nieprzemyślanych decyzji z tobą na czele. /k.sz
|
|
 |
|
a ja? zaczęłam ufać instynktowi. zrozumiałam, że nawet ludzie którzy powinni Cię kochać, mogą pewnego dnia odejść bez żadnego powodu.
|
|
 |
|
Kłamstwo to krwawy nóż, który zadaje bolesne rany. /k.sz
|
|
 |
|
Przyjdzie. Porozmawia. Pomoże. Poradzi.. 4P. to jest prawdziwy przyjaciel, a nie jebane kliknięcie na fejsie. /k.sz
|
|
 |
|
Z życiem jest zupełnie tak jak z niebem. Czy można przestać je kochać tylko dlatego ,że czasem pada deszcz ? Czy można je sobie odebrać z powodu wielkiej burzy i ulewy ? Przecież później będzie tęcza. I znów wszystko będzie kolorowe, poczekaj tylko aż tak ciemna chmurka schowa się a problemy znikną razem z nią. /k.sz
|
|
 |
|
są kobiety, wobec których szacunek to jest za mało. Daję joint, by wiedziały, że o nich nie zapomniano - obojętnie, czy im mówisz kochanie, siostro, mamo.. każdy z nas ma taką i dałby się pociąć za nią
|
|
 |
|
[CZ.3] -Przepraszam..-powtórzyłam patrząc mu prosto w oczy,na co on wstał i odsunął krzesło robiąc mi przejście.Spuściłam wzrok i przeszłam obok,jak gdyby nigdy nic-Z naniesionymi poprawkami przynieś mi proszę do sprawdzenia-dodała jeszcze na koniec nauczycielka wręczając mi pracę.Uśmiechnęłam się do niej i ruszyłam w stronę wyjścia.Czułam wzrok pozostałych uczniów na sobie.Czułam Jego wzrok odprowadzający mnie do drzwi.Odwróciłam sie spojrzywszy na Niego.Wciąż stał przyglądajac się.Otworzyłam klamkę i wyszłam.Zbiegłam ze schodów i przysiadłam na ławce między piętram jak zahypnotyzowana.Chciałam płakać,lecz łzy nie chciały wydobyć sie na zewnątrz.Po chwili dostrzegłam go zmierzajacego w moja stronę-Naprawdę mi przykro-rzekł siadając obok-Nie wiedziałem,że tak bardzo..-Zamknij się-zdołałam wydusić wstając z ławki-I nie rób więcej takich cyrków!-odwróciłam się i odeszałam.Moze pojawia się wyrzuty i łzy po nocach,ale czy po zdradzie i odejsciu można wybaczyć i zapomnieć? Nie sądze.. || pz
|
|
|
|