 |
|
Nie NIE LUBIE tego, że muszę postępować dorośle, że gdy za dużo się śmieje traktują mnie jak wariatkę, że w mojej rodzinie już nie jest tak jak kiedyś, że muszę patrzeć jak ludzie których kocham zmieniają się, zdobywają LEPSZYCH przyjaciół, że zwyczajnie o mnie zapominają.. Chociaż codziennie wmawiam sobie, że świat jest piękny że skoro jest tak jak jest musi być dobrze. Życząc mojej miłości szczęścia nigdy tak naprawdę nie chciałam by zastąpił mnie kimś nowym i pokochał tą samą miłością.. Nigdy nie chciałam się zmienić na tyle by przestać to wszystko dostrzegać. Wcale nie byłam szczęśliwa w tym roku, bo 2011 odebrał mi prawie wszystko to co miało dla mnie znaczenie.
|
|
 |
|
żegnał mnie różami i wyraźnym bólem w oczach. - nie chcesz odchodzić. nie chcesz mnie zostawiać, widzę to. - wyrzuciłam Mu. - zdobywanie Cię było, jak podróż pociągiem. kolejne stacje. tudzież, pierwszy dotyk Twojej dłoni. pierwszy, nieśmiały buziak w policzek dany Ci na pożegnanie. w końcu coraz gorętsze pocałunki i szeptane z niepewnością wyznania. kiedy już prawie dotarłem do celu, nastąpiła awaria. cholera, banalnie to brzmi. mój pociąg się wykoleił. kilometr od Twojego serca. - abstrakcyjnie przedstawił naszą historię, po czym wziął głębszy oddech. - kochasz. kochasz Go, nie mnie.
|
|
 |
|
Where Do you go? I love you...
|
|
 |
|
ja czekałam. czekałam jak głupia, z nadzieją, że to był zły sen. czekałam długie lata, ślepo wierząc w to, że wyjechał i kiedyś stanie w drzwiach wraz z walizkami. aż w końcu zrozumiałam: nie wróci nigdy. ma już swoją posadę, tam - na górze. dlatego pamiętaj: nigdy, przenigdy nie każ mi czekać, bo ja tego nie zniosę. / veriolla
|
|
 |
|
jeżeli patrzyłeś na mnie i , że coś Ci się nie spodobało, to znaczy, że zobaczyłeś swoje odbicie w moich okularach. /demoty
|
|
 |
|
Tak właściwie to on wybrał mnie. Ja po prostu z czasem stałam się jego.
|
|
 |
|
Jak nie masz humoru, to nawet powietrze Cię wkurwia.
|
|
 |
|
- będziesz ze mną chodzić?
- nie, posiedzę jeszcze.
|
|
 |
|
Chciałaby odpocząć od świata, nie myśląc o wczoraj ani jutrze, iść do przodu, żyjąc chwilą. Tak, tego by chciała.
|
|
 |
|
lubiłam swój towarzyski grób, sama go sobie wykopałam i z radością się w nim położyłam. /jenny humphrey
|
|
|
|