 |
Chyba wiesz, że każdy z nich Tobą gardzi ale masz tylko ich, dlatego z tym nie walczysz. / W.E.N.A
|
|
 |
2. - bo przecież to co bolało mnie, bolało Ciebie i na odwrót. Byliśmy częścią swojego życia, codziennością i całym światem, jego kolorami i barwami tęczy szczęścia. Każdy dzień był pięknem, dlatego każdego dnia próbowałem spoglądać na tą rzeczywistość, która wydawała się snem i serce biło dla Ciebie, uśmiech promieniował dla Ciebie, oczy patrzyły tylko na Ciebie, dłonie dotykały tylko Ciebie, chciałem być cały tylko Twój. / shit.life
|
|
 |
1. Nie potrafiłem na Ciebie krzyknąć, chwilami nie wytrzymując podnosiłem na Ciebie głos z niesmaczną miną, a zaraz po widoku Twoich smutnych oczu podchodziłem i przytulałem z całych sił. Wybaczałem po każdym z bolących słów i jednych z najgorszych zdarzeń, zawsze otwierałem ramiona dla Ciebie i jestem pewny, że nawet gdybyś teraz wróciła, nie potrafiłbym inaczej, przecież jesteś moją pieprzoną słabością. Brakuje mi tego, gdy śmiałaś się z moich wytrzeszczy i krzyczałaś "uspokój się!" całując mnie w policzek, tego jak głaskałaś moją główkę jak małego dziecka, opiekując się i kochając całym sercem, tego jak szykowałaś się a ja złośliwie mówiłem Ci, żebyś poszła się przebrać bo nigdzie nie wyjdę, tego jak zganiałaś winę na mnie, gdy była ona tak naprawdę Twoja, tego jak mogłem przy Tobie płakać do braku tchu, a Ty zaraz po widoku moich łez robiłaś to samo, nie mogąc się powstrzymać / shit.life
|
|
 |
Rozumiałaś każde moje spojrzenie, każde jedno. Denerwowałaś się i bałaś, gdy pijanego niosłaś mnie do domu a ja pierdoliłem Ci od siebie z serca wszystko i patrzyłem zabójczym wzrokiem na każdego innego faceta, przechodzącego obok nas. Zaciskałem pięści a Ty za tym ściskałaś mocno moje ramię, powtarzając, że jesteś przy mnie i mam Cię przytulić, obiecać, że zaśniemy spokojnie w swoim łóżku razem. Uśmiechałaś się gdy powiedziałem coś głupiego i płakałaś wtedy też razem ze mną, wtulając się we mnie jak najmocniej, całując moją główkę delikatnie tymi cieplutkimi wargami, dając do zrozumienia jak bardzo kochasz. Te wszystkie chwile były dowodem na to, że nie chciałaś by stała mi się krzywda, sama jeździłaś po mnie na imprezy by mnie zabrać do domu po kolejnej bójce ze znajomym i martwiłaś się przegryzając wargi do krwi, gdy odbierałaś telefon od kumpla, że znów coś nie tak. Dziękuje Ci, byłaś naprawdę wspaniała. BYŁAŚ. / shit.life
|
|
 |
Są takie słowa, które chwytają za gardło i pożegnania, które rozdzierają serce. / smacker_
|
|
 |
Najtrudniej było zaakceptować Jego odejście. Byłam za słaba, by spojrzeć przeszłości w oczy i ruszyć do przodu. Nie miałam sił na następny krok. Czułam jak każdego dnia jest mnie coraz mniej. Chciałam już umrzeć i przestać się męczyć. Ale wspomnienia kazały mi dalej cierpieć. Pragnęłam mieć go przy sobie, wtulić się w bezpieczne ramiona i cieszyć się tym, co mam. Zostałam sama. Z lampką wina, łzami w oczach i bolesnym kłuciu na sercu. A co najgorsze, nigdy nie umiałam przestać myśleć. / yezoo
|
|
 |
Nie zdajesz sobie sprawy, że brak drugiej osoby może doprowadzić Cię do takiego stanu, że jeszcze za życia zaczniesz sobie kopać grób. / abstracion
|
|
 |
Marszczysz brwi, bo nie układa się świat po twojej myśli, wdychasz i wydychasz dym papierosowy na zmianę by ulec chwili przyjemności i spokoju, a tak naprawdę ile byś dał by na nowo twoje życie się skomplikowało do tego stopnia byś poczuł się cholernie szczęśliwy i nie pewny w tym wszystkim? / koffi
|
|
 |
Czasami mam ochotę walnąć łebem o ścianę.. Twoim łebem oczywiście.
|
|
 |
Nikt nie popełnia błędów specjalnie. Zawsze myślisz, że robisz to, co najlepsze, a przynajmniej tak sobie wmawiasz po fakcie. / nessuno
|
|
 |
Nie przestanę chodzić w dresach, luźnych bluzach czy rurkach nisko opuszczonych w kroku, nie będę zakładać szpilek bez zmuszania mnie do tego by wyglądać bardziej 'kobieco', nie przestanę używać niecenzurowanego słownictwa by nie być ordynarną i sprawiać wrażenie bardziej wychowanej i eleganckiej, nie przestanę słuchać rapu, przecież to jedna z niewielu rzeczy, które kocham, nie przestanę przesiadywac na ławkach pod blokiem, i nie przestanę szlajać sie z kumplami po osiedlu, ale oboje dobrze wiemy, że kiedyś dorosnę i dojrzeję. Przestanę siedzieć na garnuszku rodziców i będe musiała znaleźć sobie pracę by mieć za co żyć, a tam nie będe mogła przychodzić w dresach i szerokiej bluzie. Gdy będzie mi źle, nie założę słuchawek w uszy puszczając kawałek pih'a i nie walne się na łózko bo być może w tym momencie moje dziecko powie 'jestem głodna' lub 'mamo pomóż mi w lekcjach'. / burdeel
|
|
 |
Widzisz tę dziewczynkę na końcu korytarza w sukience, tą blondynkę? Ona po prostu czeka na pobranie krwi i jest to jedno z większych jej wyznań i zmartwień życia. Widzisz kobietę obok? Spędziła tu długie dnie i noce czekając na wyniki badań. Ta pani przy stoliku z wyraźnym zmęczeniem na twarzy? Modli się by jej mąż przeżył ciężką operację. Popatrz na tego mężczyznę przy oknie, trzymał swoją żonę przez godzinę za ręke bo przedwcześnie odeszły jej wody. Spójrz na te rodzeństwo, które pusto wpatruje się w drzwi, ze strachem oczekują na telefon w którym ktoś powie im, że ich rodzice zginęli w wypadku. Wiesz co ich wszystkich łączy? Niepewność, która ogarnia całe ciało człowieka, ta niepewność, że wszystko będzie dobrze. / burdeel
|
|
|
|