głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika caramelchocolate

Trzymam Cię w ramionach  ale na koniec wypuszczam. Muzyka przestaje grać  gasną światła  milkną usta. Sala jest pusta  trzymasz mnie za rękę  ale puszczam Twoją dłoń i nie złapię nigdy więcej. Mocno bije serce  lecz nie wymieniamy zdania  więc odwracam się na pięcie odchodząc bez pożegnania    B.R.O

briefly dodano: 12 lipca 2013

Trzymam Cię w ramionach, ale na koniec wypuszczam. Muzyka przestaje grać, gasną światła, milkną usta. Sala jest pusta, trzymasz mnie za rękę, ale puszczam Twoją dłoń i nie złapię nigdy więcej. Mocno bije serce, lecz nie wymieniamy zdania, więc odwracam się na pięcie odchodząc bez pożegnania / B.R.O

usiądź ze mną. właśnie teraz najbardziej potrzebuję czyjeś bliskości. nie musisz nic mówić  wystarczy mi sama obecność. co ja takiego zrobiłam? miałam się nie angażować. to miała być wyłącznie przyjaźń. a ja jak skończona idiotka zaczęłam coś czuć. ale co mi z tego? właśnie odjechał bez słowa pożegnania. beż żadnego spierdalaj  nic. rozumiesz? zupełnie nic. nie rozumiem po co tak bardzo chciał abym przyszła  ledwo zauważał moją obecność. teraz jedzie zadowolony z siebie  a ja od godziny nie mogę powstrzymać płaczu. ja  ta która miała być neutralna. mam cztery dni aby uciszyć w sobie każdą najmniejszą iskierkę. nie mogę kochać. nie mogę  zrozum. jestem zbyt słaba  a przecież muszę być silna. dlatego posiedź tutaj ze mną przez chwilę  trzymasz w ręku jedyny bilet a główny bohater powoli umiera.

briefly dodano: 12 lipca 2013

usiądź ze mną. właśnie teraz najbardziej potrzebuję czyjeś bliskości. nie musisz nic mówić, wystarczy mi sama obecność. co ja takiego zrobiłam? miałam się nie angażować. to miała być wyłącznie przyjaźń. a ja jak skończona idiotka zaczęłam coś czuć. ale co mi z tego? właśnie odjechał bez słowa pożegnania. beż żadnego spierdalaj, nic. rozumiesz? zupełnie nic. nie rozumiem po co tak bardzo chciał abym przyszła, ledwo zauważał moją obecność. teraz jedzie zadowolony z siebie, a ja od godziny nie mogę powstrzymać płaczu. ja, ta która miała być neutralna. mam cztery dni aby uciszyć w sobie każdą najmniejszą iskierkę. nie mogę kochać. nie mogę, zrozum. jestem zbyt słaba, a przecież muszę być silna. dlatego posiedź tutaj ze mną przez chwilę, trzymasz w ręku jedyny bilet a główny bohater powoli umiera.

Nie chcę związku  chcę wpadać do Ciebie raz na jakiś czas  posłuchać o prozaicznych  codziennych sprawach  nic nie mówić innym o tej pokręconej relacji  być wolną  ale jednak Twoją  Ty wolny  ale jednak wierny mi. A pewnego dnia po prostu nie wyjdę. Zatrzymasz mnie pod kołdrą  za rękę  nadgarstek czy co tam  i prześpimy jeszcze trochę  szkołę  ważne spotkania  innych ludzi. Obudzimy się inni  uświadomieni  że z tego może wyjść coś dobrego.   primitivna

briefly dodano: 11 lipca 2013

Nie chcę związku, chcę wpadać do Ciebie raz na jakiś czas, posłuchać o prozaicznych, codziennych sprawach, nic nie mówić innym o tej pokręconej relacji, być wolną, ale jednak Twoją, Ty wolny, ale jednak wierny mi. A pewnego dnia po prostu nie wyjdę. Zatrzymasz mnie pod kołdrą, za rękę, nadgarstek czy co tam, i prześpimy jeszcze trochę, szkołę, ważne spotkania, innych ludzi. Obudzimy się inni, uświadomieni, że z tego może wyjść coś dobrego. / primitivna

Teraz to się pierdol tak mocno jak ja cierpiałam. esperer

esperer dodano: 10 lipca 2013

Teraz to się pierdol tak mocno jak ja cierpiałam./esperer

Traktuj się w kategorii księżniczki. Traktuj się tak jak on nigdy Cię nie traktował. esperer

esperer dodano: 9 lipca 2013

Traktuj się w kategorii księżniczki. Traktuj się tak jak on nigdy Cię nie traktował./esperer

Zgadnij kto tęskni  płaczę i nie może spać nocami. Zgadnij kto ciągle wspomina  piję  żeby zapomnieć i łudzi się. Zgadnij kto cierpi. Na pewno nie on. esperer

esperer dodano: 9 lipca 2013

Zgadnij kto tęskni, płaczę i nie może spać nocami. Zgadnij kto ciągle wspomina, piję, żeby zapomnieć i łudzi się. Zgadnij kto cierpi. Na pewno nie on./esperer

Najgorzej jest udawać przed samą sobą. Obiecujesz  że od jutra wszystko się zmieni  mija tydzień  a Ty nadal stoisz w tym samym miejscu  a Twoje rany nie zabliźniły się ani trochę. Wmawiasz sobie  że jest lepiej  że tym razem odpuścisz. Unosisz głowę do góry i połykasz łzy  bo masz dość bycia słabą  chociaż wewnętrznie cała się trzęsiesz i nie ma już w Tobie nic co walczy. Próbujesz sprzedać wszystkim bajkę o byciu szczęśliwym  a w rzeczywistości modlisz się  aby ktoś Cię odciął od tego bólu jak od respiratora. esperer

esperer dodano: 9 lipca 2013

Najgorzej jest udawać przed samą sobą. Obiecujesz, że od jutra wszystko się zmieni, mija tydzień, a Ty nadal stoisz w tym samym miejscu, a Twoje rany nie zabliźniły się ani trochę. Wmawiasz sobie, że jest lepiej, że tym razem odpuścisz. Unosisz głowę do góry i połykasz łzy, bo masz dość bycia słabą, chociaż wewnętrznie cała się trzęsiesz i nie ma już w Tobie nic co walczy. Próbujesz sprzedać wszystkim bajkę o byciu szczęśliwym, a w rzeczywistości modlisz się, aby ktoś Cię odciął od tego bólu jak od respiratora./esperer

Co jeśli tak naprawdę nigdy nie było Nas?   yezoo

yezoo dodano: 9 lipca 2013

Co jeśli tak naprawdę nigdy nie było Nas? [ yezoo ]

Okej. Wdech  wydech. Muszę to napisać. Muszę wyrzucić to z siebie zanim ruszę do przodu. Kocham Cię  nie  wróć  kochałam Cię. Kochałam Cię całym swoim głupim sercem  całą swoją naiwnością i Twoimi kłamstwami. Były momenty  że wydawałeś się niezbędny. Były momenty  że wydawałeś się ważniejszy od tlenu. Gówno prawda. Patrzę teraz na Ciebie i wiesz co widzę? Skończonego typa. Coś się wypaliło  coś we mnie bezpowrotnie umarło  a mi nawet nie szkoda. Skończyliśmy się i wyszło nam to na dobre  bo na dźwięk Twojego imienia odwracam głowę nie po to  by ukryć łzy  ale po to  by móc uśmiechnąć się szyderczo i wyszeptać ciche  Dzięki Bogu  że to się już skończyło . esperer

esperer dodano: 8 lipca 2013

Okej. Wdech, wydech. Muszę to napisać. Muszę wyrzucić to z siebie zanim ruszę do przodu. Kocham Cię, nie, wróć, kochałam Cię. Kochałam Cię całym swoim głupim sercem, całą swoją naiwnością i Twoimi kłamstwami. Były momenty, że wydawałeś się niezbędny. Były momenty, że wydawałeś się ważniejszy od tlenu. Gówno prawda. Patrzę teraz na Ciebie i wiesz co widzę? Skończonego typa. Coś się wypaliło, coś we mnie bezpowrotnie umarło, a mi nawet nie szkoda. Skończyliśmy się i wyszło nam to na dobre, bo na dźwięk Twojego imienia odwracam głowę nie po to, by ukryć łzy, ale po to, by móc uśmiechnąć się szyderczo i wyszeptać ciche "Dzięki Bogu, że to się już skończyło"./esperer

Czasami musisz zamknąć rozdział. Nieważne ile stron Ci pozostało  nieważne jak bardzo był ciekawy  po prostu go kończysz. Jeśli tego nie zrobisz to skończysz z psychicznymi bliznami  których tak łatwo nie wymażesz. esperer

esperer dodano: 8 lipca 2013

Czasami musisz zamknąć rozdział. Nieważne ile stron Ci pozostało, nieważne jak bardzo był ciekawy, po prostu go kończysz. Jeśli tego nie zrobisz to skończysz z psychicznymi bliznami, których tak łatwo nie wymażesz./esperer

Powinniśmy stąd wyjechać. Zacząć żyć. Iść przed siebie. Nie wracać do przeszłości. Nie wmawiać sobie  że czegoś nie da się zrobić. Nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy uwierzyć  w ludzi  w życie  w siebie. Trzeba gnać do przodu i nie skręcać w niepotrzebne ścieżki. Nie ma sensu się gubić  szukać wyjścia z trudnych i zbyt skomplikowanych sytuacji. Jesteśmy za młodzi na problemy. Nie przejmujmy się. Żyjmy. Kochajmy. Bawmy się. Bądźmy sobą. Jeszcze nie raz życie spieprzy nam teraźniejszość.   yezoo

yezoo dodano: 7 lipca 2013

Powinniśmy stąd wyjechać. Zacząć żyć. Iść przed siebie. Nie wracać do przeszłości. Nie wmawiać sobie, że czegoś nie da się zrobić. Nie ma rzeczy niemożliwych. Wystarczy uwierzyć, w ludzi, w życie, w siebie. Trzeba gnać do przodu i nie skręcać w niepotrzebne ścieżki. Nie ma sensu się gubić, szukać wyjścia z trudnych i zbyt skomplikowanych sytuacji. Jesteśmy za młodzi na problemy. Nie przejmujmy się. Żyjmy. Kochajmy. Bawmy się. Bądźmy sobą. Jeszcze nie raz życie spieprzy nam teraźniejszość. [ yezoo ]

siedzieliśmy objęci  kiedy znowu wszedł na jego temat. tradycyjnie zaczęliśmy się kłócić  doprowadzać do szaleństwa ciągłą zazdrością. odwróciłam się na pięcie mówiąc  ze nie chcę o nim rozmawiać i poszłam torami przed siebie ledwo widząc kolejne belki. słyszałam jak idzie za mną  więc przyśpieszyłam i z moim cudownym szczęściem  potknęłam się. podbiegł do mnie i chwycił wysoko w ramiona jeszcze zanim zdążyłam upaść. chciałam aby mnie puścił  szarpałam się  machałam nogami  odpychałam rękoma  ale to go tylko rozbawiło. chwycił moją twarz i przytrzymał naprzeciw swojej  słuchaj  on jest totalnym idiotą chociażby dlatego  że pozwolił ci odejść. ja nigdy cię nie wypuszczę  bo wiem  że drugiej takiej jak ty już nie znajdę.

briefly dodano: 7 lipca 2013

siedzieliśmy objęci, kiedy znowu wszedł na jego temat. tradycyjnie zaczęliśmy się kłócić, doprowadzać do szaleństwa ciągłą zazdrością. odwróciłam się na pięcie mówiąc, ze nie chcę o nim rozmawiać i poszłam torami przed siebie ledwo widząc kolejne belki. słyszałam jak idzie za mną, więc przyśpieszyłam i z moim cudownym szczęściem, potknęłam się. podbiegł do mnie i chwycił wysoko w ramiona jeszcze zanim zdążyłam upaść. chciałam aby mnie puścił, szarpałam się, machałam nogami, odpychałam rękoma, ale to go tylko rozbawiło. chwycił moją twarz i przytrzymał naprzeciw swojej "słuchaj, on jest totalnym idiotą chociażby dlatego, że pozwolił ci odejść. ja nigdy cię nie wypuszczę, bo wiem, że drugiej takiej jak ty już nie znajdę."

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć