 |
|
wiem, komu mogę dziś zaufać
|
|
 |
|
słodko wyglądasz nad ranem pogrążona w śnie kochanie, kolejny dzień wstaje. śpij, mój najcenniejszy diament
|
|
 |
|
bliscy ranią mnie okrutnie tak, że chciałbym wreszcie odejść. po prostu nic nie czuć tylko znaleźć inną drogę
|
|
 |
|
pierd*lony lansjer, pewny siebie, arogancki skurczybyk.
a niech mnie, przyciąga do siebie jak diabli.
|
|
 |
|
wiedziałam tylko, że muszę żyć dalej, muszę być silna i muszę się uśmiechać bo nikogo nie obchodzi że posypał mi się świat.
|
|
 |
|
jesteś dla mnie największą tajemnicą na świecie.
|
|
 |
|
triumfujesz, bo mnie skrzywdziłeś,
a chodziła pogłoska, że niezłamana ze mnie suka.
|
|
 |
|
tak naprawdę to staram się to wszystko zlepić w jedną całość.
|
|
 |
|
nie mam Wam zbyt wiele do przekazania może poza tym, że mleko naprawdę inaczej smakuje gdy sie tęskni.
|
|
 |
|
Boję się, że zawsze będę tylko czyimś powiernikiem, przyjacielem czy bratem,
że nigdy nie będę dla nikogo całym światem.
|
|
|
|