 |
|
z przeszłością należy się rozstać - nie dlatego, że była zła, lecz dlatego, że jest martwa.
|
|
 |
|
Bóg wie kogo kocham, diabeł wie z kim się zatracę.
|
|
 |
|
Ja? Ja jestem obrzydliwie zwyczajna, proszę pana. Nie mam figury modelki, nie siedzę z czerwonym winem na parapecie patrząc smętnie przez okno. Nie śledzę hitów mody, nie układam fryzury przez pół godziny. Najprawdopodobniej nie potrafiłabym pana rozbawić czy zaskoczyć jakimś kreatywnym pomysłem. Potykam się o własne sznurówki, ale nie jestem słodką dziewczynką, którą cały świat ma potrzebę bronienia. Po prostu jestem. Taka zwyczajna, przewidywalna, nudna do obłędu.
|
|
 |
|
Nie do wiary, jaki świat jest duży i jak z tego nic nie wynika.
|
|
 |
|
może się mylę, może mi się wydaje, lecz im jesteśmy bliżej, tym jesteśmy dalej. | Zeus
|
|
 |
|
przycisnąłem ją do siebie, przycisnąłem jak najmocniej, tak jakbym chciał przez nią przeniknąć; jakbym chciał, żeby nasze żyły zawiązały się na supeł.
|
|
 |
|
Potem pyta, czy może mnie pocałować.
Zazwyczaj nie lubię tego pytania. Po prostu całuj - zawsze myślę.
|
|
 |
|
Bank wspomnień, jeśli ktoś chce znać moje zdanie, to nie jest serce ani głowa, to nawet nie jest dusza. To przestrzeń pomiędzy dwojgiem ludzi.
|
|
 |
|
nie myśl za dużo, bo stworzysz problem, którego przed chwilą nie było.
|
|
 |
|
Fałszywy uśmiech, wczorajsza iskierka w oczach, uczucie radości po wypalonym skręcie, cichy płacz w nocy, sine oczy, brak chęci na nowy dzień, który zabiję we mnie kolejne uczucia. Nie chcę tak żyć, nie chcę martwic się o wszystkich wokół, nie chce myśleć o sobie. Wiesz, chyba w ogóle przestanę myśleć, robić cokolwiek. I tak nikt tego nie docenia, każdy widzi uśmiech, myśląc, że jest szczery. Mam wrażenie, że została mi tylko jedna bliska osoba, ale z każdym kolejnym dniem ją tracę. Przykre uczucie, wiedząc że za parę dni możesz zostać zupełnie sama. Kolejny raz się boję, kolejny raz pójdę zapić strach.
|
|
 |
|
Mam prośbę, pomóż mi żyć. Naucz mnie oddychać, prowadź mnie. Nie zostawiaj mnie. Teraz wszystko wraca, każda chwila wraca jak bumerang, ból obija się jak fale nad morzem o kamienie. Zostań, nie odchodź. Nie zostawiaj mnie , bo mam blizny. Każdy je ma, pomóż mi, niech się zagoją na dobre. Fale zła są coraz silniejsze, ich głównym celem jest zatopienie serca, pozbycie się uczuć. Ratuj mnie. Słyszysz? Serce pomału przestaje bić, tętno słabnie, ciemność mną zawładnęła. Nie pozwól ,aby demony mną zawładnęły, Nie daj im żyć. Ratuj mnie, ratuj moje serce.
|
|
|
|