 |
|
Widziałem wielu, którzy się na tym przejechali
i widzę wciąż tych którzy są marionetkami
bratobójczej walki, chęć wszczepić sobie dali.
|
|
 |
|
Mamy cel, więc połowa sukcesu jest już za nami.
Dobrze się znamy, więc trudniej jest nas omamić.
|
|
 |
|
Czy zdążymy nim zatrzyma się Ziemia?
Zobaczymy, nie boimy się stromych schodów,
bo w razie kłopotów ramię w ramię jak Spartianie,
jeden chroni drugiego i nic złego się nie stanie.
|
|
 |
|
Bo nie potrzeba nam stu koleżków od melanżu,
ale kilku prawdziwych ludzi bez fałszu,
takich na których zawsze można polegać,
masz swoją ekipę typie to wiesz o co biega.
|
|
 |
|
Tu, gdzie każdy na błędach się wychował,
dobrze wiemy, że życie to gra zespołowa.
|
|
 |
|
czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
|
|
 |
|
nie dawaj sobie ręki uciąć za ludzi bo poźniej nie będzie nikogo, kto by ci buty zawiązał
|
|
 |
|
mam pistolet dwa naboje i nas dwoje
|
|
 |
|
masz wypisane na twarzy dosyć.
|
|
 |
|
wszystko w dwóch słowach sie zawierało.
|
|
 |
|
najbardziej cenię jego ciepłe spojrzenie, choć, na dzień dzisiejszy jest tylko wspomnieniem.
|
|
 |
|
bo to jak wbijać w świeżą ranę nóż.
|
|
|
|