 |
|
Najpierw wysyłają zaproszenia na n-k, fejsie, a potem nawet zwykłego "cześć" na ulicy nie powiedzą./retrospekcyjna
|
|
 |
|
już zaczynam podskakiwać jak debil, celować w kogo tylko się da kryjąc równocześnie twarz i jedyną ambicją jaka mną obecnie miota jest włożenie rękawic i powieszenie sobie tuż obok worka treningowego. fazo na boks, dawno Cię nie było.
|
|
 |
|
chciałabym być był taki jak kiedyś, jak wtedy.
|
|
 |
|
jeśli interesują go tylko duże piersi, wielki tyłek i "fajnie by było poruchać" - to odpuść go sobie.
|
|
 |
|
" Stary, mów to co masz mi do powiedzenia i spadam. " - powiedziała podczas jednej z rozmów ze swoim byłym, obecnie przyjacielem. Spojrzał jej prosto w oczy mówiąc : "Kocham Cię! " Zamarła. Nie słyszała od niego tych słów od ponad 2 lat. Po raz pierwszy w życiu zabrakło jej słów. " Kocham Cię!" - powtórzył. Ona stała nieruchomo z setkami myśli. Schowała twarz w dłoniach co chwilę ocierając łzy.Odwróciła się. Z trudem wypowiedziała słowa :" Te słowa miałyby dla mnie inną wartość gdybyś wypowiedział je kilka miesięcy wcześniej." Odeszła, nie próbował jej zatrzymać. Nie chciała patrzeć jak cierpi jej były chłopak, a zarazem przyjaciel.Dobrze wiedziała jak się teraz czuje, ten którego niegdyś kochała. A w jego głowie była tylko myśl o niej i o wszystkich wspólnych chwilach./retrospekcyjna
|
|
 |
|
nawet głupi zarobek , z fajnym towarzystwem powoduje, że wakacje stają się ciekawsze.
|
|
 |
|
- ;p -Co ten język tak wystawiasz? -Potrzebuję drugiego.;p /retrospekcyjna
|
|
 |
|
Teraz pewnie pojedziesz do kumpli, pochwalisz się, że dałam Ci kosza i nagle stanę się dla Ciebie:dziwką, kurwą, szmatą, pojebaną suką? - proszę bardzo, ale ja znam swoją wartość./retrospekcyjna
|
|
 |
|
zatraciłam się. wcale nie w Jego spojrzeniu, Jego dotyku, zapachu czy bliskości. pokochałam Jego serce, stawiając je na górze hierarchii rzeczy najważniejszych.
|
|
 |
|
ta cholera bariera, kiedy szliście razem miastem, obejmował Cię ramieniem na wysokości barków; kiedy chciałaś, żeby obniżył rękę przesuwając ją na talię, potem przytulił Cię do siebie szepcząc, że jesteś najważniejsza. ale był ten strach, że nie zrozumie, że zepsujesz to co masz, stracisz to doszczętnie. potrafiłaś wydusić tylko ciche 'głupku, przestań', gdy zaczynał Cię łaskotać, choć właściwie chciałaś wymruczeć cholerne 'ej, kocie' i odpowiedzieć jakoś na Jego gest. przeszkadzał Ci dystans, obawa, że Twoje serce nie da rady tego wytrzymać.
|
|
|
|