 |
|
Uwielbiam jak na mnie patrzy, gdy mi dokucza i jak słodko przeprasza, kiedy udaję, że się obraziłam. Uwielbiam Jego zapach, kolor oczu i to zawadiackie spojrzenie.
|
|
 |
|
Twoje 'dobranoc' to najpiękniejsza kołysanka na świecie.
|
|
 |
|
widzę w Tobie coś, czego inni nie dostrzegają.
|
|
 |
|
Kiedy wszyscy pisali o ogromnej ochocie napisania, ilekroć słoneczko przy Jego imieniu świeciło się na żółto, albo gdy Jego opis wyrażał smutek-śmiałam się. A teraz? Próbuję za wszelką cenę się od tego czynu powstrzymać. I widzę, jakie to trudne.
|
|
 |
|
Dzisiaj i jutro, już zawsze. bądź ;*
|
|
 |
|
na karuzeli z Tobą w tą miłość się zakręcić ... ;*
|
|
 |
|
Potrafisz pięknie mówić, ale jeszcze nigdy nie słyszałam, żebyś równie dobrze milczał.
|
|
 |
|
To niewiarygodne, jak można czuć się szczęśliwą przez tyle lat, mimo tylu kłótni, tylu upierdliwości i tak naprawdę, kurwa, nie wiedzieć, czy to miłość czy nie.
|
|
 |
|
Ile razy trzeba upaść, aby się podnieść ostatecznie? Ile razy trzeba umierać, aby zacząć żyć? Ile razy trzeba zaczynać, aby nareszcie skończyć? Ile razy trzeba zasypiać, aby obudzić się po tamtej stronie marzeń? Tysiąc pytań, na które odpowiedzi brak.. Na sens mego życia też nie ma odpowiedzi..
|
|
 |
|
Przecież wszystkie kolory świata mają swój koniec w metalowych szarościach. Niech zjedzą ją najbiedniejsze wróble z dzielnicy, a potem przegoni je wąsaty dozorca. Drewnianą miotłą moje marzenia dostaną po głowie, piórach, skrzydłach.. Minie kilka epok zanim znów porozmawiamy o modyfikowanych uczuciach, zanim ogarniemy wzrokiem totalną beznadzieję snów. Pilnuj mojej dumy.
|
|
 |
|
Kiedy pewnego dnia On zamknął za sobą drzwi i odszedł bez słowa pomyślałam, że umrę. Już, teraz, zaraz, natychmiast. Przez chwilę nawet bolało mnie gardło. Okazało się to tylko zwykłą anginą.
|
|
|
|