 |
|
"Siedziałam przy oknie, gapiąc się na trawnik. Pięknie wystrzyżony. Robiłam zdjęcia tej pustej trawy, przesuwając po niej obiektywem, aż trafiłam na mały kopczyk. I wtedy rozpłakałam się po raz pierwszy. Na pogrzebie było za dużo łez, płakali wszyscy, starsi i młodsi, było kilkoro dzieci z klasy Miśka z nauczycielką, zastanawiałam się, dlaczego nie przyszli wszyscy. Może ktoś tam wymyślił, że dzieci nie powinny stykać się ze śmiercią. Że to może fatalnie wpłynąć na ich psychikę. Że mogą zacząć zadawać niewygodne pytania. Niewygodne, ponieważ nikt nie będzie umiał udzielić na nie odpowiedzi."
|
|
 |
|
Patrząc na niego więcej wiem o świecie, niż patrząc na cały świat.
|
|
 |
|
To ogromne szczęście, gdy mamy z kim dzielić uśmiech i łzy.
|
|
 |
|
Nie że bym się skarżyła, ale weź się świecie wreszcie ogarnij.
|
|
 |
|
Nie łudź się. Słuchawki zawsze będą splątane, herbata za gorąca , a facet nie ten.
|
|
 |
|
Podaruj uśmiech swój, tym których napotkałeś na jawie i w swym śnie, a może ktoś skazany na samotność, ogrzeje się twym ciepłem, zapomni o kłopotach.
|
|
 |
|
Zapominamy, że życie jest kruche, delikatne, że nie trwa wiecznie. Zachowujemy się wszyscy, jak byśmy byli nieśmiertelni.
|
|
 |
|
Wczoraj czekając na wiadomość od Ciebie
przesłuchałam 170 ulubionych piosenek
po czym wyłączyłam komputer
wiedząc że znów nic nie napiszesz.
|
|
 |
|
Nie dbasz już o mnie. Tak po prostu. Z dnia na dzień stałam się zwyczajnym elementem Twojej codzienności, który tak czy siak był i będzie, choćby świat miał runąć jak niedbale ułożone domino. Już dawno przestałam odczuwać, że gdybym uciekła, to bez zastanowienia pobiegł byś za mną, przez śnieg, przez wiatr, przez rozsypane na podłodze szkło...boso.
Nie pytaj mnie dlaczego każdej nocy modlę się o sen, w którym do mnie przyjdziesz. Nie pytaj. Nie odpowiem. Sny są tylko snami, ale potrafią w setnej części dać mi to, czego od Ciebie przestałam już żądać.. Ten jeden sen starcza jeszcze za obecność, spojrzenie, dotyk, smak, dźwięk i zapach.
|
|
 |
|
Chciałabym przekupić Twój cień i z każdym Twym krokiem móc stąpać za Tobą krok w krok i chronić przed wszystkim, przed całym złem tego świata. Chciałabym być Twoją kamizelką smutkoodporną, dzięki której już żadna łza smutku nie spłynie po Twoim policzku. Chciałabym być świecą radości, która bez względu na natężenie mroku wskaże Ci odpowiednią, jasną stronę świata. Chciałabym być dla Ciebie najjaśniejszym promykiem słońca, który daje ciepło w najbardziej chłodne zimowe dni na lodowatej Antarktydzie. Chciałabym być dla Ciebie milionem powodów do życia. Chciałabym. I zrobiłabym wszystko, żeby tak się stało.
|
|
 |
|
Był jedyną osobą, której słowa raniły czasami jak przytulanie do siebie drutu kolczastego. Nienawidziła tego, że kochając go nie umiała się przed nim bronić. Tylko przy nim była taka cicha i taka pokorna, gotowa na każdy, nawet najbardziej dotkliwy cios wymierzony centralnie w serce.
|
|
 |
|
Karmiłam się paroma wiadomościami od niego przechowywanymi w skrzynce jak relikwie.
|
|
|
|