 |
|
kiedy mówię o TOBIE oczy błyszczą a usta układają się w uśmiech. < 3
|
|
 |
|
a teraz znów będzie zasypiała z jego imieniem w ustach ;*
|
|
 |
|
Wieczór, więc siadam przy biurku i bazgrząc coś po kartce, analizuję, czy dzień minął dobrze. Co chwila, gdy spoglądałam na zegarek była 22:22, 11:11, czy 15:15.. Ponadto, gdy dostawałam czkawki, a zdarzało się to dosyć często, pomyślałam o Tobie i mi przechodziło. Wnioskuję, iż kolejny dzień z rzędu błąkam Ci się po głowie, więc dość oczywistym faktem jest, że to mnie cieszy.
|
|
 |
|
Nie mam przed tobą tajemnic,po prostu są rzeczy o które nie pytałeś.
|
|
 |
|
Idealny to może być makijaż, deser, drink, papieros, taniec ale , nie mężczyzna.
|
|
 |
|
Z naszych ust padają tak odważne słowa. "Nienawidzę Cię". "Nie chcę Cię widzieć!". "Jesteś potworem!". "Nie chcę Cię znać!". Pyskujemy do rodziców, nauczycieli, rzucamy wulgaryzmami i żałosnymi wyzwiskami, a nie potrafimy powiedzieć "Kocham Cię."? Kim wobec jesteśmy?
|
|
 |
|
Nie leżę na podłodze wśród białych, zużytych chusteczek. Nie siedzę w oknie z papierosem i nie oczekuję. Nie ustawiam smutnych opisów i wcale nie mówię dużo jak bardzo pragnęłabym ,żeby napisał. Staram się uśmiechać i nigdy nie dopuścić do tego ,żeby zmarnować sobie moment życia, przez kogoś kto miał być, a go jednak zabrakło.
|
|
 |
|
Zejdź na ziemię. I pokaż co stracił. OK?
|
|
 |
|
Wśród wszystkich kobiet zostawiających ślady tuszu do rzęs na swoich poduszkach, ja będę tą co daje radę i się wciąż uśmiecha. To chyba o wiele bardziej opłacalna pozycja.
|
|
 |
|
Nie brak Ciebie mnie boli. Ale to Twój brak kogoś sprawia ,że tracę uśmiech.
|
|
 |
|
Jeśli chce ktoś zakupić jakiegoś pięknego motyla, to serdecznie zapraszam. Przez niepełne pół roku zdołałam ich wyhodować już tyle ,że czasami ciężko mi je wszystkie pomieścić w moim ciele. Wysyłam priorytetem.
|
|
 |
|
Cokolwiek się wydarzy, nie obchodzi mnie to. Moja długa lista celów, jedynka, a przy niej narysowany maleńki uśmiech. Słowa bez słów. Rozumiem to wszystko. Widzę Ciebie zbyt często, ale ciągle się uśmiecham, kąciki moich ust unoszą się regularnie, chwilę w chwilę, moment w moment, dzień w dzień. Chłonę każdą sekundę, wykreślając na dłoni drobne "dziewczyno, bądź w końcu szczęśliwa." I brnę dalej,ej!
|
|
|
|