 |
|
[cz2] A On?. On stał uśmiechając się do mnie. Patrzył w moje oczy tak jakby był to ostatni raz kiedy je widzi. Mimo tego, że uśmiechał się widziałam małą łzę spływającą po jego policzku. Chciałam wstać, podejść do niego i przytulić. Chciałam wyjść przez szpitalne drzwi i ogłosić światu, że jestem, że żyje. Lecz nie mogłam. Byłam przykuta do tego pieprzonego łóżka. Łzy spływały po moich policzkach. Pikanie z każdą sekundą snu stawało się coraz cichsze, aż w końcu przestałam je słyszeć. Ostatnie co widziałam to rozpacz najważniejszych mi osób. Widziałam jak On wbiega do sali, chwyta mnie za głowę i przyciąga do siebie szepcząc, że kocha... Obudziłam się cała we łzach. Była to najgorsze noc w moim życiu. Był to najgorszy sen. Sen o własnej śmierci...
|
|
 |
|
cz1]Babcia poprosiła mnie ostatnio bym pomogła jej robić porządki w szafach, Wyciągając wszystko natrafiłam na niewielkie pudełko oklejona taśmą. Jedyne co mnie zaintrygowało w tym kartoniku to napis " SKRAWEK ŻYCIA!". Wzięłam ów pudełko i udałam się z nim do kuchni, gdzie siedziały babcia z mamą i piły kawę. -" Babciu co to jest? " -" Zobacz. " - odparła babcia uśmiechając się. Wróciłam do pokoju, usiadłam na kanapie i otworzyłam pudełko. Wyjęłam z niego duży, szary album ze zdjęciami. Zdjęcia były czarno - białe, trochę wyblaknięte. Był na nich dziadek, którego nie pamiętam, bo zmarł gdy miałam niecałe 2 latka. Była babcia w pięknej białej sukni. Mój tata jako mały chłopiec. I wiele osób, których nie kojarzę. Oglądają zdjęcia miałam uśmiech na twarzy. Widziałam jacy wszyscy byli szczęśliwi.
|
|
 |
|
[cz2] Lecz to nie wszystko co znajdowało się w tym kartonie. Pod albumem, na dnie pudełka leżała dość duża szara koperta, rozmiaru chyba A4. Znajdowały się w niej listy. Listy od dziadka do babci, kiedy to on był we wojsku. Pisał w nich jak bardzo ją kocha, tęskni. Z każdym kolejnym, przeczytanym listem z oczu płynęły łzy. Uświadomiłam sobie, że łączyło ich prawdziwe, szczere uczucie. Taka prawdziwa miłość, która rzadko się zdarza. Mimo tak wielu przeszkód jakie mieli na swojej drodze nie przestali się kochać. Nawet teraz gdy od śmierci dziadka minęło 15 lat babcia opowiadając o nim ma łzy w oczach, tęskni, nie przestała go kochać... A my? My mamy łatwo. Istnieją telefony, komunikatory internetowe. A co gdybyśmy mieli czekać tygodniami na list i widywali się raz na jakiś czas. To co wtedy? Wytrwalibyśmy, czy raczej odpuścilibyśmy?
|
|
 |
|
ludzie którzy mówią "jutro będzie lepiej" nie zdają sobie sprawy że jutro znów będzie dziś / i.need.you
|
|
 |
|
Nie chcę tęsknić więc jeśli chcesz odejść to odejdź przeklinając mnie i mówiąc że nigdy nie kochałeś / i.need.you
|
|
 |
|
Mam cholerną nadzieję że obudzę się i okażę się że to był jeden pieprzony sen. Nie było nigdy nas, nie było tamtych dni więc nie ma żadnych wspomnień. Ja nigdy nie płaczę i nigdy nie tęsknie - jestem silna / i.need.you
|
|
 |
|
Nosi twoje imię i twoją twarz i twój głos i twój zapach. Śni mi się po nocach opowiadając mi o twoich uczuciach. I chodź przed nią uciekam wciąż mnie dogania i wciąż jest obok - To miłość / i.need.you
|
|
 |
|
Potrzebuję cię. Za dnia marzną mi ręce nocami stopy / i.need.you
|
|
 |
|
uśmiechanie nie zawsze znaczy, że jesteś szczęśliwy. może to po prostu znaczyć że jesteś silnym człowiekiem.
|
|
 |
|
Trzeba życ. Życ tak, jakby jutra miało nie byc, pic wódkę do upadłego, śmiac się i tańczyc. Płakac, zasypiac bez zmartwień, budzic się z uśmiechem na twarzy, nie wspominac, nie planowac i nie marzyc. Bo miłości nie ma.
|
|
 |
|
Myślisz że tak spokojnie mogę zasnąć kiedy wiem że nic nie jest dobrze ? / i.need.you
|
|
 |
|
Tak wszystko się zmienia, świat się zmienia i my się zmieniamy. Ale nigdy nie można przestać wierzyć w miłość. Gdybyś przestał wierzyć zapomniałbyś również chwile spędzoną z tą ukochaną osobą. A często tylko wspomnienia ci zostaną / i.need.you
|
|
|
|