 |
|
Mój pokój - jedyne miejsce, w którym mogę swobodnie płakać i mam pewność, że moi przyjaciele mnie tam znajdą i jeśli będą chcieli to skopią mi dupę i postawią na nogi .
|
|
 |
|
Może i jestem wulgarna, niemiła, chamska . Ale, kurde .. Ja przynajmniej jestem sobą .
|
|
 |
|
Piję kawę chociaż jej nie lubię . Przytulam idiotów chociaż to idioci . Całuję się z byle kim chociaż w cale mi nie zależy . Tracę przyjaciół chociaż mi na nich zależy ..
|
|
 |
|
Mówisz że się zmieniłam ?. Może ja po prostu odważyłam się być sobą .
|
|
  |
|
co dzień przesunąć człowieczeństwu żyletkę po nadgarstku.. / Zeus
|
|
  |
|
How to save the life? / The fray
|
|
 |
|
Pamiętaj, że niezależnie co zrobię i co się ze mną stanie to zawsze będę Twoja, moje serce zawsze będzie należeć do Ciebie i będzie na Ciebie czekać. Zawsze, pamiętaj proszę. / napisana
|
|
  |
|
Odeszła kolejna osoba, z którą tak wiele mnie łączyło. Odeszła z mojego powodu. Zostawiając wszystko, nawet wspomnienia, w których mówiliśmy o tym jak w śnieżycę szedł wielki, czarny, wredny cień. Tak opisywałam to tutaj. Dziś Go nie ma, a jeszcze wczoraj pytał mnie czy wierzę czy później coś jest i mówił, że kiedy będę widziała cień to będzie On. Bym nie płakała tylko cieszyła się, że jest obecny. Teraz... łzy mi płyną, ale one nie zwrócą mi Jego. Mam ochotę rzucić się do biegu gdzieś przed siebie. Nie umiem ująć tego jak mnie to boli, jak cholera mi źle... Płaczę i nie pociesza mnie nikt.. Nikt bo tylko on robił to idealnie... :( / gieenka
|
|
 |
|
Chodzę, uśmiecham się na zewnątrz, staram się być miłą dla otaczającego mnie, gównianego społeczeństwa . I wiesz .. To przestaje być udawanie. Ja naprawdę zaczęłam być miła .
|
|
 |
|
Nie, kurwa, już mi nie zależy, wiesz ?. Pierdole to . Mam tego serdecznie dosyć . Nie mam już siły . Nie mam kurwa siły i zmieniam się w jebaną sukę bez uczuć .
|
|
 |
|
"To nie moja wina, że wyniszczam samą siebie lekami i łzami ."
|
|
 |
|
Kiedyś kilkanaście razy przeszło mi przez myśl, że w przyszłości będziemy patrzeć jak nasze dzieci dorastają i zakładają swoje rodziny, że możemy razem się zestarzeć, że będziemy szczęśliwi już na zawsze, że razem pokonamy wszystkie problemy. Myślałam, że to my mamy szansę stworzyć związek idealny, taki o którym kręcą filmy i piszą książki. Jednak to wszystko okazało się wybujałym wytworem mojej wyobraźni. Dziś nas już nie ma, wszystko prysło, a rzeczywistość stała się tak bardzo beznadziejna. / napisana
|
|
|
|