 |
|
może żyję bo nie warto już mnie zabić, co
|
|
 |
|
po co te brednie, że dusza, że serce
|
|
 |
|
jestem już zmęczony tym całym niekochaniem
|
|
 |
|
w górę wznieś, za to wszystko co musieliśmy przejść
|
|
 |
|
pale szluga, patrze w niebo pytam i się śmieją ze mnie, te demony w myślach, czasem chciałbym coś jeszcze od życia
|
|
 |
|
przeżyłem to czaisz? chociaż nie raz się biłem z myślami ,bo przecież kurwa nic z tego nie mamy, poza kacem i zdrowiem od tego zjebanym
|
|
 |
|
kogo kochać, ktoś mnie kocha - spoko opcja
|
|
 |
|
może chciałbym coś więcej od życia? mam dwie ręce, serce, oddycham
|
|
 |
|
tyle razy już kochałem, lecz nikt nie dał mi powodu
|
|
 |
|
pamiętam kiedy miałem problemy
|
|
|
|