 |
|
życie to męka, a potem sie umiera
|
|
 |
|
mówiłem niemal milcząc. a w tym to ja jestem mistrzem, całe życie przegadałem w milczeniu i milcząc sam z sobą przeżyłem całą tragedie
|
|
 |
|
dalej, strzelajmy sobie raz po raz kolejne samobóje
|
|
 |
|
rozstania, powroty, tylko po co ty? skoro za parę dni, wspólnie stwierdzimy, że chuj w to. zrywka raz na jakiś czas ma w chuj sensu
|
|
 |
|
kiedy stoisz przede mną i patrzysz na mnie, cóż ty wiesz o moich wewnętrznych cierpieniach i cóż ja wiem o twoich. nawet gdybym upadł przed tobą i szlochając powiedział ci o moich, cóż więcej mógłbyś wiedzieć o mnie niż wiesz o piekle, kiedy ktoś opowiada, że jest gorące i straszliwe.
|
|
 |
|
musze żyć albo zawsze z Tobą, albo nigdy Cie nie oglądać.
|
|
 |
|
lepiej trzy razy stracić niż raz się wpierdolić
|
|
 |
|
dlaczego właśnie Ty mówisz, że masz dość, kiedy do kurwy nędzy Ty jesteś tą złą
|
|
 |
|
co mi sie dzieje z sercem
|
|
|
|