głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika briefly

Cześć Aniołku  powiedz mi co u Ciebie? Dawno Cię nie odwiedzałam  przepraszam  nie mogłam  nie dawałam rady. Ilekroć zbliżałam się do bram cmentarza  rozpacz rozdzierała mnie od środka  upadałam  krztusiłam się łzami  chyba znowu nie potrafię sobie z tym poradzić. Powinnaś być obok  trwać  pilnować mnie  zresztą nie tylko Ty  On również. A teraz nie mam nic. Ciągle ktoś walczy o mnie  o moje człowieczeństwo  ciągle ktoś próbuje mnie podnieść  albo dobić. Nie jest dobrze  jest fatalnie. Co ja mam bez Was zrobić? Szukam swojego miejsca na ziemi i nie potrafię go odnaleźć. Staram się żyć  funkcjonować  z pustką w sercu i kawałkiem duszy. Próbuję  ale bądźcie przy mnie  moim cichym głosem rozsądku  który wciąż mnie upomina i wskazuje błędy. Spoglądajcie na mnie z góry i proszę  nie bądźcie rozczarowani moim postępowaniem  ja po prostu błądzę  gubię drogę  ktoś zamazuje mi ścieżkę   to chyba życie  chce mnie doprowadzić do granicy szaleństwa.

na_granicy dodano: 25 maja 2014

Cześć Aniołku, powiedz mi co u Ciebie? Dawno Cię nie odwiedzałam, przepraszam, nie mogłam, nie dawałam rady. Ilekroć zbliżałam się do bram cmentarza, rozpacz rozdzierała mnie od środka, upadałam, krztusiłam się łzami, chyba znowu nie potrafię sobie z tym poradzić. Powinnaś być obok, trwać, pilnować mnie, zresztą nie tylko Ty, On również. A teraz nie mam nic. Ciągle ktoś walczy o mnie, o moje człowieczeństwo, ciągle ktoś próbuje mnie podnieść, albo dobić. Nie jest dobrze, jest fatalnie. Co ja mam bez Was zrobić? Szukam swojego miejsca na ziemi i nie potrafię go odnaleźć. Staram się żyć, funkcjonować, z pustką w sercu i kawałkiem duszy. Próbuję, ale bądźcie przy mnie, moim cichym głosem rozsądku, który wciąż mnie upomina i wskazuje błędy. Spoglądajcie na mnie z góry i proszę, nie bądźcie rozczarowani moim postępowaniem, ja po prostu błądzę, gubię drogę, ktoś zamazuje mi ścieżkę - to chyba życie, chce mnie doprowadzić do granicy szaleństwa.

Wiesz  pamiętam wszystko. Pamiętam wspólne spacery po torach z butelką Jacka Danielsa. Pamiętam wspólne noce na polanie i wpatrywanie się w gwiazdy. Pamiętam nasze spontaniczne wyjazdy nad morze a czasami za granicę. Pamiętam jak przedstawiłeś mnie swoim rodzicom i jak bardzo się cieszyli  gdy przyjeżdżałam do Ciebie. Pamiętam jak starałeś się o względy mojego ojca  który testował Cię na każdy możliwy sposób. Pamiętam jak wspólnie malowaliśmy płot a przy tym oblewaliśmy się nawzajem farbą. Pamiętam każdy list  który mi wysłałeś   mam je nadal. Pamiętam każde nasze wyjście na domówkę lub ognisko   nie odstępowałeś mnie na krok a Twój wzrok zawsze spoczywał na mnie. Pamiętam  że byłeś zawsze  kiedy na innych nie mogłam polegać. Pamiętam  że byłeś w stanie przejechać ponad 600 km tylko po to by mnie przytulić i pocałować po czym od razu wracać. Pamiętam miłość w Twoich oczach  pamiętam każdą obietnicę i deklarację. Pamiętam każde  na zawsze .

na_granicy dodano: 25 maja 2014

Wiesz, pamiętam wszystko. Pamiętam wspólne spacery po torach z butelką Jacka Danielsa. Pamiętam wspólne noce na polanie i wpatrywanie się w gwiazdy. Pamiętam nasze spontaniczne wyjazdy nad morze a czasami za granicę. Pamiętam jak przedstawiłeś mnie swoim rodzicom i jak bardzo się cieszyli, gdy przyjeżdżałam do Ciebie. Pamiętam jak starałeś się o względy mojego ojca, który testował Cię na każdy możliwy sposób. Pamiętam jak wspólnie malowaliśmy płot a przy tym oblewaliśmy się nawzajem farbą. Pamiętam każdy list, który mi wysłałeś - mam je nadal. Pamiętam każde nasze wyjście na domówkę lub ognisko - nie odstępowałeś mnie na krok a Twój wzrok zawsze spoczywał na mnie. Pamiętam, że byłeś zawsze, kiedy na innych nie mogłam polegać. Pamiętam, że byłeś w stanie przejechać ponad 600 km tylko po to by mnie przytulić i pocałować po czym od razu wracać. Pamiętam miłość w Twoich oczach, pamiętam każdą obietnicę i deklarację. Pamiętam każde "na zawsze".

Słoneczko praży  leżę sobie w bikini na kocu z ogromnym kacem  a w tle leci właśnie Bezczel. Próbuję się odprężyć i choć na chwilę zapomnieć o rzeczywistości. Problemy jak i burdel w mojej głowie mnie przerósł. Żałuje  myślę o powrocie  lecz nie jestem chyba na to gotowa. Przepraszam  ale musi minąć jeszcze kilka dni  a może i tygodni. Lecz  gdy się odbije od dna obiecuję Ci pomóc i spełniać się być może znów w roli Twej kochanej dziewczyny. Na chwilę obecną  ten związek mnie przerósł i przepraszam  ale znów zakładam słuchawki na uszy wsłuchując się w te słowa i bit.  thistylee

thistylee dodano: 25 maja 2014

Słoneczko praży, leżę sobie w bikini na kocu z ogromnym kacem, a w tle leci właśnie Bezczel. Próbuję się odprężyć i choć na chwilę zapomnieć o rzeczywistości. Problemy jak i burdel w mojej głowie mnie przerósł. Żałuje, myślę o powrocie, lecz nie jestem chyba na to gotowa. Przepraszam, ale musi minąć jeszcze kilka dni, a może i tygodni. Lecz, gdy się odbije od dna obiecuję Ci pomóc i spełniać się być może znów w roli Twej kochanej dziewczyny. Na chwilę obecną ten związek mnie przerósł i przepraszam, ale znów zakładam słuchawki na uszy wsłuchując się w te słowa i bit. [thistylee]

W ciągu tego roku z nim nauczyłam się wielu rzeczy przyłapałam się na myślach które nigdy wcześniej nie krążyły w mojej głowie. Nadal wstrzymuję oddech kiedy z delikatnością dotyka mojej skóry. Mimo codziennych spotkań tęsknię za każdym razem gdy zamyka drzwi frontowe gdyż tym razem nie może zostać na noc. Martwię się gdy ma jechać gdzieś beze mnie. Wyczekuję smsów które w każdy dzień pojawiają się w tych samych godzinach i nieustannie splatam jego dłoń z moją by czuć że wciąż trwa u mego boku. Życie z nim nie stało się łatwiejsze ale stało się bardziej kolorowe problemy mniej istotne a uczucia najważniejsze.

take_my_hand dodano: 25 maja 2014

W ciągu tego roku z nim,nauczyłam się wielu rzeczy,przyłapałam się na myślach,które nigdy wcześniej nie krążyły w mojej głowie. Nadal wstrzymuję oddech,kiedy z delikatnością dotyka mojej skóry. Mimo codziennych spotkań tęsknię za każdym razem,gdy zamyka drzwi frontowe,gdyż tym razem nie może zostać na noc. Martwię się,gdy ma jechać gdzieś beze mnie. Wyczekuję smsów,które w każdy dzień pojawiają się w tych samych godzinach i nieustannie splatam jego dłoń z moją,by czuć,że wciąż trwa u mego boku. Życie z nim nie stało się łatwiejsze,ale stało się bardziej kolorowe,problemy mniej istotne,a uczucia najważniejsze.

Wchodzę do pokoju przepełnionego smutkiem. Na półce biały wielki miś od Ciebie  a na komodzie wspólne zdjęcie i wielka walentynka  którą trzymam do tej pory. Jednak ciężko jest mi podjąć jakąkolwiek decyzję w przyszłość. Niby zakończyłam nasz rozdział  lecz ciągle do niego wracam. Telefon już nie dzwoni  nie powiadamia mnie skrzynka o natłoku wiadomości od Ciebie. Odczułam pustkę  której tak od wielu lat się bałam  aczkolwiek pierwszym krokiem będzie schowanie każdego prezentu od Ciebie w duży karton bym ochłonęła po tym wszystkim. Nawet naszyjnik  który do tej pory wisiał na mej szyi czas również schować głęboko.  thistylee

thistylee dodano: 24 maja 2014

Wchodzę do pokoju przepełnionego smutkiem. Na półce biały wielki miś od Ciebie, a na komodzie wspólne zdjęcie i wielka walentynka, którą trzymam do tej pory. Jednak ciężko jest mi podjąć jakąkolwiek decyzję w przyszłość. Niby zakończyłam nasz rozdział, lecz ciągle do niego wracam. Telefon już nie dzwoni, nie powiadamia mnie skrzynka o natłoku wiadomości od Ciebie. Odczułam pustkę, której tak od wielu lat się bałam, aczkolwiek pierwszym krokiem będzie schowanie każdego prezentu od Ciebie w duży karton bym ochłonęła po tym wszystkim. Nawet naszyjnik, który do tej pory wisiał na mej szyi czas również schować głęboko. [thistylee]

Rozmawialiśmy o wszystkim  przy nim problemy odeszły na boczny tor  dostrzegłam w nim bratnią duszę  świetnego kompana do rozmów. Stanęliśmy nad brzegiem  a on wziął mnie na ręce i wrzucił do wody. I mimo mojej złości  w duchu śmiałam się z tego. Oddał mi swoja bluzę  jak na mężczyznę przystało i wróciliśmy do rozkoszowania się widokiem. Zerknęłam na wyświetlacz  kolejny sms. Spoglądał na mnie pewnym siebie spojrzeniem przepełnionym wyrozumiałością  chociaż nic nie mówiłam. Wyczuł to  wyczuł ból i smutek. Przecież z roześmianej dziewczyny  cieszącej się wyjazdem nad jezioro zamieniłam się w ponurą osobę  proszącą go o odwiezienie  choć tak naprawdę wolałam zostać  najdłużej jak to możliwe. Uśmiechnął się niedbale a ja ponownie dostrzegłam w nim dojrzałego mężczyznę już nie tylko współpracownika ale może i nawet przyjaciela mimo  że o osiem lat starszego. Przytulił mnie  a ja znowu poczułam ukłucie serca i fakt  że nareszcie nie rozmawiam z rówieśnikiem a człowiekiem doświadczonym.

na_granicy dodano: 24 maja 2014

Rozmawialiśmy o wszystkim, przy nim problemy odeszły na boczny tor, dostrzegłam w nim bratnią duszę, świetnego kompana do rozmów. Stanęliśmy nad brzegiem, a on wziął mnie na ręce i wrzucił do wody. I mimo mojej złości, w duchu śmiałam się z tego. Oddał mi swoja bluzę, jak na mężczyznę przystało i wróciliśmy do rozkoszowania się widokiem. Zerknęłam na wyświetlacz, kolejny sms. Spoglądał na mnie pewnym siebie spojrzeniem przepełnionym wyrozumiałością, chociaż nic nie mówiłam. Wyczuł to, wyczuł ból i smutek. Przecież z roześmianej dziewczyny, cieszącej się wyjazdem nad jezioro zamieniłam się w ponurą osobę, proszącą go o odwiezienie, choć tak naprawdę wolałam zostać, najdłużej jak to możliwe. Uśmiechnął się niedbale a ja ponownie dostrzegłam w nim dojrzałego mężczyznę już nie tylko współpracownika ale może i nawet przyjaciela mimo, że o osiem lat starszego. Przytulił mnie, a ja znowu poczułam ukłucie serca i fakt, że nareszcie nie rozmawiam z rówieśnikiem a człowiekiem doświadczonym.

Nie wiem co z nami. Co z planami na przyszłość  co z naszą miłością  skoro nie jest ona w stanie przezwyciężyć zaborczości. Nie wiem co z nami  skoro brakuje między nami wyrozumiałości. Nie wiem co będzie  jeśli nasza miłość wciąż będzie opierała się na zakazach i warunkach. Nie wiem co z obietnicami  skoro żadna nie została spełniona. Może i upadamy  może i zostaliśmy pokonani  ale to wcale nie mija. Mizerna miłość  rozsypuje sól na dawne rany  przeszłość momentalnie uderza ze zdwojoną siłą. Pokazuję  że to wcale nie boli  w chwili  gdy rana coraz mocniej krwawi. Karmię swoje serce nadzieją na poprawę  gdy wszyscy w około mi powtarzają jak bardzo jest to żałosne  przecież nigdy nie dawałam ludziom drugiej szansy a teraz? On dostał ją kilka razy z rzędu i sama w to nie dowierzam. Miłość wybacza wszystko  ale człowiek ma granice wybaczania. W końcu przychodzi czas w którym  przepraszam  staje się tylko nic nie wartym słowem zbyt często wypowiadanym.

na_granicy dodano: 24 maja 2014

Nie wiem co z nami. Co z planami na przyszłość, co z naszą miłością, skoro nie jest ona w stanie przezwyciężyć zaborczości. Nie wiem co z nami, skoro brakuje między nami wyrozumiałości. Nie wiem co będzie, jeśli nasza miłość wciąż będzie opierała się na zakazach i warunkach. Nie wiem co z obietnicami, skoro żadna nie została spełniona. Może i upadamy, może i zostaliśmy pokonani, ale to wcale nie mija. Mizerna miłość, rozsypuje sól na dawne rany, przeszłość momentalnie uderza ze zdwojoną siłą. Pokazuję, że to wcale nie boli, w chwili, gdy rana coraz mocniej krwawi. Karmię swoje serce nadzieją na poprawę, gdy wszyscy w około mi powtarzają jak bardzo jest to żałosne, przecież nigdy nie dawałam ludziom drugiej szansy a teraz? On dostał ją kilka razy z rzędu i sama w to nie dowierzam. Miłość wybacza wszystko, ale człowiek ma granice wybaczania. W końcu przychodzi czas w którym "przepraszam" staje się tylko nic nie wartym słowem zbyt często wypowiadanym.

To nie tak  że nic dla mnie nie znaczysz. Owszem  znaczysz. Więcej niż się spodziewasz. Więcej niż nie jeden fagas marzący o choć jednej dobie spędzonej ze mną. Od zawsze miałeś wiele do popisu  zawsze stawiałam Cię w tej pierwszej liście. Przez pewien okres nawet byłeś tym najważniejszym  ale po woli wszystko się wypala. Tak po prostu wygasa. To nie Twoja wina  to mój bałagan. Ja muszę się z tym uwinąć. Albo sobie poradzę  albo odejdę z bólem i żalem kończąc ze sobą. Mam przeróżne myśli  nie daje sobie rady i choć moje uczucia do Ciebie nadal tkwią to już nie potrafię dzielić przyszłości z Tobą. Stop  chce odpocząć  daj mi czas.  thistylee

thistylee dodano: 22 maja 2014

To nie tak, że nic dla mnie nie znaczysz. Owszem, znaczysz. Więcej niż się spodziewasz. Więcej niż nie jeden fagas marzący o choć jednej dobie spędzonej ze mną. Od zawsze miałeś wiele do popisu, zawsze stawiałam Cię w tej pierwszej liście. Przez pewien okres nawet byłeś tym najważniejszym, ale po woli wszystko się wypala. Tak po prostu wygasa. To nie Twoja wina, to mój bałagan. Ja muszę się z tym uwinąć. Albo sobie poradzę, albo odejdę z bólem i żalem kończąc ze sobą. Mam przeróżne myśli, nie daje sobie rady i choć moje uczucia do Ciebie nadal tkwią to już nie potrafię dzielić przyszłości z Tobą. Stop, chce odpocząć, daj mi czas. [thistylee]

Jedynie jakie słowa cisną się na język to  kretynko zjebałaś sprawę . Być może tak jest  być może będę żałować tej decyzji  albo zachleję się do nieprzytomności i wpadnę w wir tej przygody z przed roku. Jestem świadoma  że przegrałam walkę  ale Ty masz nadzieję  że ją wygrasz i staniesz na szczycie. Nie zamierzasz odpuścić i dobrniesz do końca  tylko dlatego  że mnie kochasz i wskoczysz za mną w ogień. Wiem to doskonale  ale nie potrafię tego za chuja docenić. Wybacz  że nie potrafię dać Ci tego co prawdziwa kobieta i poddaje się tuż przed metą. Nie mam siły  psychika mi siada i brakuje w myc żyłach tej wolności  której zostałam pozbawiona dziewięć miesięcy temu. Początki zawsze są idealne  owszem. Lecz teraz już sama nie potrafię określić w jakim nieogarniętym labiryncie życia się znalazłam. Niby chcę się bawić  nie przejmować niczym  ale w głębi duszy jest promyk  który podpowiada  że przecież nie jest mi obojętny i nie mogę zakończyć tej historii.  thistylee

thistylee dodano: 22 maja 2014

Jedynie jakie słowa cisną się na język to "kretynko zjebałaś sprawę". Być może tak jest, być może będę żałować tej decyzji, albo zachleję się do nieprzytomności i wpadnę w wir tej przygody z przed roku. Jestem świadoma, że przegrałam walkę, ale Ty masz nadzieję, że ją wygrasz i staniesz na szczycie. Nie zamierzasz odpuścić i dobrniesz do końca, tylko dlatego, że mnie kochasz i wskoczysz za mną w ogień. Wiem to doskonale, ale nie potrafię tego za chuja docenić. Wybacz, że nie potrafię dać Ci tego co prawdziwa kobieta i poddaje się tuż przed metą. Nie mam siły, psychika mi siada i brakuje w myc żyłach tej wolności, której zostałam pozbawiona dziewięć miesięcy temu. Początki zawsze są idealne, owszem. Lecz teraz już sama nie potrafię określić w jakim nieogarniętym labiryncie życia się znalazłam. Niby chcę się bawić, nie przejmować niczym, ale w głębi duszy jest promyk, który podpowiada, że przecież nie jest mi obojętny i nie mogę zakończyć tej historii. [thistylee]

tęsknota  zaprzyjaźniłam się z nią. spacerowałyśmy powoli przez życie. obie z podniesioną głową  dzielne i odważne  ale ze łzami w oczach. walczyłyśmy z otaczającym światem  niespełnioną miłością targającą naszymi sercami. straciłyśmy wiarę w lepsze jutro  wciąż oglądałyśmy się za siebie i rozpamiętywałyśmy przeszłość. ostatecznie zostawiłam ją. była smutna  ale nie zatrzymywała mnie. postanowiłam  że rozpocznę walkę o lepsze jutro  o jedyną osobę  która jest tego warta.

waniilia dodano: 22 maja 2014

tęsknota, zaprzyjaźniłam się z nią. spacerowałyśmy powoli przez życie. obie z podniesioną głową, dzielne i odważne, ale ze łzami w oczach. walczyłyśmy z otaczającym światem, niespełnioną miłością targającą naszymi sercami. straciłyśmy wiarę w lepsze jutro, wciąż oglądałyśmy się za siebie i rozpamiętywałyśmy przeszłość. ostatecznie zostawiłam ją. była smutna, ale nie zatrzymywała mnie. postanowiłam, że rozpocznę walkę o lepsze jutro, o jedyną osobę, która jest tego warta.

jak miło! :  teksty waniilia dodał komentarz: jak miło! :) do wpisu 22 maja 2014
Kiedyś odejdę  zapomnę  przestanę czekać  a wtedy Ty przyjdziesz i będziesz rozpaczliwie szukać mojej obecności. Wtedy będziesz prosił abym jeszcze raz spojrzała w Twoje oczy  ale ja Cię nie rozpoznam  będziesz dla mnie taki obcy. Nie pokocham Cię kolejny raz  we mnie po prostu już nic nie będzie. Pewnie przejdę obok Ciebie niczym kolejny przechodzeń  a wtedy Ty zrozumiesz jak bardzo musiałam cierpieć czekając na Twój jeden mały gest. To będzie moment kiedy dla Ciebie wszystko będzie jasne  ale dla mnie to będzie o chwilę za późno. Kiedyś po prostu przyjdzie dzień  który zmieni wszystko i da mi nowe życie i to właśnie takie  w którym nie będzie już miejsca dla Ciebie.    napisana

napisana dodano: 22 maja 2014

Kiedyś odejdę, zapomnę, przestanę czekać, a wtedy Ty przyjdziesz i będziesz rozpaczliwie szukać mojej obecności. Wtedy będziesz prosił abym jeszcze raz spojrzała w Twoje oczy, ale ja Cię nie rozpoznam, będziesz dla mnie taki obcy. Nie pokocham Cię kolejny raz, we mnie po prostu już nic nie będzie. Pewnie przejdę obok Ciebie niczym kolejny przechodzeń, a wtedy Ty zrozumiesz jak bardzo musiałam cierpieć czekając na Twój jeden mały gest. To będzie moment kiedy dla Ciebie wszystko będzie jasne, ale dla mnie to będzie o chwilę za późno. Kiedyś po prostu przyjdzie dzień, który zmieni wszystko i da mi nowe życie i to właśnie takie, w którym nie będzie już miejsca dla Ciebie. / napisana

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć