 |
|
jak się najebać to w doborowym towarzystwie , jak pić to nie na zapicie smutków
|
|
 |
|
Budzi się człowiek w środku nocy i zadaje sobie pytanie "Co się kurwa ze mną dzieje , przecież jest zajebiście czym się kurwa tak przejmujesz "
|
|
 |
|
Już nigdzie nie jest dobrze, już nigdzie nie mogę odpocząć od tego wszystkiego .
|
|
 |
|
Kolejna kobieta wtargnęła do mego życia , zrobiła w nim rozpierdziel i odeszła. Życie jest piękne ...
|
|
 |
|
Czy wiesz o tym, że on miał dziewczynę?
Tak się spieszył do niej na ostatnią chwilę
Spotkajmy się tam, muszę Ci coś powiedzieć
Odpalił silnik i ruszył przed siebie
Ona zamknęła drzwi i wyszła na spotkanie
Spojrzała w niebo, nie wiem czemu było szare
Taka pogoda nasilała jej tęsknotę
W tej szarości tylko miłość bywa złotem
Pierścionek leżał schowany przed światem
Tak bardzo kochał, już planował datę
Chciał by tego dnia wszystko było magiczne
Żeby powiedziała tak, kocham bezgranicznie!
I tego dnia właśnie się spotkali
Jednak nie tam gdzie planowali
Patrzę w gazetę, to skrzyżowanie
Gdzie nie zatrzymała się pędząc na spotkanie.
/ Verba.
|
|
 |
|
Noc i dzień , to tak jak piwo i woda, joint i lizak, ty i ona
|
|
 |
|
Obiecaj ,że będziesz ostatnim, który pocałuje moje usta.
|
|
 |
|
Żałujesz ?, nie musisz. Z biegiem czasu wszystko straci dla Ciebie znaczenie i będziesz mógł ponownie sobie żyć po swojemu wbrew wszelkim zasadom
|
|
 |
|
Uwielbiam te powroty do domu z uczelni gdy okazuje się że jestem forever alone
|
|
 |
|
- Kim dla Ciebie jestem ? - zapytałam
- 'Ty ?' zapytał drżącym głosem. 'Ty jesteś moim największym skarbem' ♥ /kokaiina
|
|
 |
|
Leżeliśmy razem na łóżku, leżałam głową na jego torsie i gładziłam delikatnie jego brzuch. On natomiast bawił się moimi włosami. Rozmawialiśmy o tym co jest miedzy nami o tym co nas łączy. Wskoczyłam na niego i zaczęłam brutalnie całować, po czym on złapał mnie za ręcę i delikatnie odsunął mnie od siebie nie umożliwiając rozpięcie rozporka. 'usiądź' -poprosił. Z nie dowierzaniem usiadłam obok niego i czekałam na jakieś wyjaśnienie. Patrzył na mnie. ' no mów coś do cholery !' - krzyknęłam. " Możesz być na mnie zła rozumiem. Chciałem Ci po prostu udowodnić, że nie zależy mi tylko na sexie, że zależy mi na Tobie, na Twoim sercu. Sex też jest ważny kotku, ja wiem.
ale ja chcę byc przede wszystkim Twoim najlepszym przyjacielem, żebyś zawsze mogła do mnie przyjść, powiedzieć wszystko.Jesteś moim skarbem,kocham Cię.- powiedział. - 'dlaczego płaczesz'? dodał po chwili. ' bo nie mogę uwierzyć w to, jaką szczęściarą jestem'. 'Chodź tu mój wariacie'- powiedział i wziął mnie na ręcę/ kokaiina
|
|
 |
|
ona w tej bialej sukience niczym wiatr rozwiewa myśli mnie
|
|
|
|