głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika brakhappyendu

Mimo wszystko zawsze będziesz w mojej pamięci  gdzieś głęboko w sercu będę tylko twoja chociaż nigdy tego nie chciałeś. Mimo wszystko nadal wskoczyłabym za tobą w ogień. Mimo wszystko wciąż cię to nie obchodzi.

melancolie dodano: 21 sierpnia 2015

Mimo wszystko zawsze będziesz w mojej pamięci, gdzieś głęboko w sercu będę tylko twoja chociaż nigdy tego nie chciałeś. Mimo wszystko nadal wskoczyłabym za tobą w ogień. Mimo wszystko wciąż cię to nie obchodzi.

największym błędem jest popełnić błąd i go nie naprawić.

twoj.na.zawsze dodano: 20 sierpnia 2015

największym błędem jest popełnić błąd i go nie naprawić.

Zawładnęłaś mną. Moim umysłem  moim ciałem  moim sercem. Całym moim światem.   twoj.na.zawsze

twoj.na.zawsze dodano: 20 sierpnia 2015

Zawładnęłaś mną. Moim umysłem, moim ciałem, moim sercem. Całym moim światem. / twoj.na.zawsze

poszedłbym za głosem serca  gdybym miał serce. dziś jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem.

zrobsalut dodano: 20 sierpnia 2015

poszedłbym za głosem serca, gdybym miał serce. dziś jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem.

Nie raz czułem się sam  zapomniany  opuszczony.  Pod sufitem kłębiły się demony.  Poszedłbym za głosem serca  gdybym miał serce.  Dzisiaj jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem!

melancolie dodano: 20 sierpnia 2015

Nie raz czułem się sam, zapomniany, opuszczony. Pod sufitem kłębiły się demony. Poszedłbym za głosem serca, gdybym miał serce. Dzisiaj jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem!

Poszedłbym za głosem serca  gdybym miał serce. Dziś jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem.

melancolie dodano: 20 sierpnia 2015

Poszedłbym za głosem serca, gdybym miał serce. Dziś jestem silniejszy niż kiedykolwiek przedtem.
Autor cytatu: ejpatrzbrat

ranić  ja ranię. Jaranie nie jara mnie  lecz chlanie i pranie brudów  kiedy ganię ją  why nie? why tak? bo łajdak ze mnie  tyle

zrobsalut dodano: 20 sierpnia 2015

ranić, ja ranię. Jaranie nie jara mnie, lecz chlanie i pranie brudów, kiedy ganię ją, why nie? why tak? bo łajdak ze mnie, tyle

Ileż ja się napłakałam. Ale teraz już nie płaczę. Człowiek przestaje płakać  kiedy przestaje wierzyć w szczęście. — Coco Chanel

melancolie dodano: 19 sierpnia 2015

Ileż ja się napłakałam. Ale teraz już nie płaczę. Człowiek przestaje płakać, kiedy przestaje wierzyć w szczęście. — Coco Chanel

Ten strach. Że znów ktoś będzie chciał Cię tylko wykorzystać. Że znów Cię ktoś tak mocno zrani. Myślisz o tym ciągle i modlisz się żeby tak się nie stało. Totalnie straciłaś wiarę w siebie i w to  że ktoś może Cię pokochac. Przez niego. On Cię zniszczył. Nie potrafisz zaufać już tak naprawdę. I dusisz się przez to. novaja

as123456789 dodano: 19 sierpnia 2015

Ten strach. Że znów ktoś będzie chciał Cię tylko wykorzystać. Że znów Cię ktoś tak mocno zrani. Myślisz o tym ciągle i modlisz się żeby tak się nie stało. Totalnie straciłaś wiarę w siebie i w to, że ktoś może Cię pokochac. Przez niego. On Cię zniszczył. Nie potrafisz zaufać już tak naprawdę. I dusisz się przez to./novaja

Nigdy nie sądziłem  że tak mała  drobna osoba zawróci mi w głowie na maxa. Jest tak cudowna  że aż brakuje słów  aby to opisać.   twoj.na.zawsze

twoj.na.zawsze dodano: 19 sierpnia 2015

Nigdy nie sądziłem, że tak mała, drobna osoba zawróci mi w głowie na maxa. Jest tak cudowna, że aż brakuje słów, aby to opisać. / twoj.na.zawsze

 1  Księżyc uśmiechał się tak piękne  lecz wstydliwie. Chował sie za chmurami. Mam wrażenie  że dzisiaj nieśmiałość dodała mu większego uroku niż zazwyczaj. Spoglądałam na taflę wody w której dostrzegłam jego odbicie  a obok zniekształcony obraz mojego prawdziwego oblicza. Niekompletne. Czarne macki wyłoniły się z lodowatej wody i wbiły pazury w moją klatkę piersiową. Słyszałam krzyk rozpaczy. Ktoś wił się z bólu. Może to mój księżyc? Nie  to ja. Czułam jak tracę duszę a oddychanie rozcinało każdy skrawek wnętrza. Powietrze stało się namacalne. Tlen zamienił się w igły które przekłuwały mnie w każdym minimetrze ciała. Krystaliczna  martwa powierzchnia rzeki nabierała czerwonej barwy. Czyżby mój księżyc krwawił? Nie  to ja.

na_granicy dodano: 19 sierpnia 2015

[1] Księżyc uśmiechał się tak piękne, lecz wstydliwie. Chował sie za chmurami. Mam wrażenie, że dzisiaj nieśmiałość dodała mu większego uroku niż zazwyczaj. Spoglądałam na taflę wody w której dostrzegłam jego odbicie, a obok zniekształcony obraz mojego prawdziwego oblicza. Niekompletne. Czarne macki wyłoniły się z lodowatej wody i wbiły pazury w moją klatkę piersiową. Słyszałam krzyk rozpaczy. Ktoś wił się z bólu. Może to mój księżyc? Nie, to ja. Czułam jak tracę duszę a oddychanie rozcinało każdy skrawek wnętrza. Powietrze stało się namacalne. Tlen zamienił się w igły które przekłuwały mnie w każdym minimetrze ciała. Krystaliczna, martwa powierzchnia rzeki nabierała czerwonej barwy. Czyżby mój księżyc krwawił? Nie, to ja.

 2 Kto by pomyślał? Życie mi nie sprzyja. Mroczne szpony znów uciekły na samo dno krwawego kąpieliska. Usłyszałam głosy. Czy to mój księżyc szeptał do mnie? Nie  moje demony zostały uwolnione. Ilekroć wstałam z kolan   za każdym razem upadał ponownie na ostre kamienie  które przysparzały dodatkowych ran. Czułam jakiś płyn na swoich policzkach a wzrok odmawiał posłuszeństwa. Czyżby mój księżyc płakał? Nie  to ja. Pierwszy raz od dawna moje emocje odnalazły wyjście ewakuacyjne. Pierwszy raz od dawna  moje największe słabości wygrały ze mną walkę. Och  mój Kochanku nocy. Zabierz ode mnie to cierpienie i tęsknotę a stanę się kimś lepszym. Kimkolwiek zechcesz  Księżycu. Mogłabym stać się Twą gwiazdą polarną  jeśli odważysz się dla mnie poświecić. Zabierz swe dziecię mroku  tam do siebie. Takie zagubione  takie niczyje  takie bezpańskie  takie zmęczone egzystencją  takie samotne  takie kalekie  takie.. nieludzkie.

na_granicy dodano: 19 sierpnia 2015

[2]Kto by pomyślał? Życie mi nie sprzyja. Mroczne szpony znów uciekły na samo dno krwawego kąpieliska. Usłyszałam głosy. Czy to mój księżyc szeptał do mnie? Nie, moje demony zostały uwolnione. Ilekroć wstałam z kolan - za każdym razem upadał ponownie na ostre kamienie, które przysparzały dodatkowych ran. Czułam jakiś płyn na swoich policzkach a wzrok odmawiał posłuszeństwa. Czyżby mój księżyc płakał? Nie, to ja. Pierwszy raz od dawna moje emocje odnalazły wyjście ewakuacyjne. Pierwszy raz od dawna, moje największe słabości wygrały ze mną walkę. Och, mój Kochanku nocy. Zabierz ode mnie to cierpienie i tęsknotę a stanę się kimś lepszym. Kimkolwiek zechcesz, Księżycu. Mogłabym stać się Twą gwiazdą polarną, jeśli odważysz się dla mnie poświecić. Zabierz swe dziecię mroku, tam do siebie. Takie zagubione, takie niczyje, takie bezpańskie, takie zmęczone egzystencją, takie samotne, takie kalekie, takie.. nieludzkie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć