 |
|
Może kiedyś zrozumiesz, że mój chłód jest najgłośniejszym wołaniem o Twoje ciepło. /eldoo
|
|
 |
|
Lubiły taką jazdę, nocne życie w Warszawie rzadko kończy się na trawie.
|
|
 |
|
"- Masz jakieś plany na jesień? - Pić będę. - Przecież takie sam miałeś plan na lato! - O czym ja mam rozmawiać z człowiekiem, który nie rozróżnia wesołego letniego picia od jesiennego depresyjnego pijaństwa?"-Pokolenie Ikea
|
|
 |
|
Boje się, że pewnego dnia dostanę wiadomość, że to chujowe gówno wygrało także z Twoim życiem, bo tak może być, nie ma co się oszukiwać. /ASs
|
|
 |
|
Jesteś z kimś, jest zajebiscie. Idziesz w swoją stronę i wszystko się sypie jak domek z kart. Chciałam pomoc, chciałam być wazniejsza niż to gówno i wiem, że kiedy byłam obok Ciebie to byłam. Wystarczyło kilka h i to gówno znowu wygrało. To jest jak walka z wiatrakami, w sumie nawet gorsze. Napisałam Ci dzisiaj, że usuwam się z Twojego życia, ale wiem, że jak będziesz tego potrzebował, to będę. Czekam na Twój ruch. Może się doczekam. Moze za bardzo, za szybko chciałam zmienić Twoje życie, w sumie na pewno. Wytrwam, nie będę się odzywać. Dam radę, bo robię to dla Twojego dobra./ASs
|
|
 |
|
Siedzę pod gołym niebem, liczę gwiazdy, które poukładane w konstelacje, tworzą obraz lepszego jutra. W jeden odbija się blask wczorajszych decyzji i choć nie byłem pewny, czy były prawidłowe to podjąłem je z Tobą i nie żałuję żadnej z nich. W kolejnej widzę coś na kształt wspomnień, wyciągam rękę do nieba, a gwiazda spada jakby miała rozbić się na mojej głowie dziś pełnej wątpliwości. Jest też trzecia gwiazda. Najjaśniejsza. Mrużę oczy by dokładniej ją dostrzec i w końcu widzę. Mam ją obok. Trzymam ją za rękę. Wątpliwości zaszły za chmury. Księżyc uśmiechnął się Twoimi oczami, rysując na moim sercu Twoje inicjały./mr.lonely
|
|
 |
|
Wybrała zgubną drogę, osiedlową karierę. Weekendy stawały się dla niej zbyt krótkie, zaczynała tydzień mocząc usta w wódce. Alkohol nie dawał już jej tej satysfakcji, chciała czegoś mocniejszego, prócz zapachu trawki. Gram amfetaminy wzięła tak dla zajawki lecz nie skumała, że coraz częściej bierze dawki.
|
|
 |
|
zapierdalamy z planami, nie mamy czasu się bać i wyjebane na fatum, wszystko, co mamy, to nas
|
|
 |
|
wolimy wiedzieć, co myślisz i czemu, pogadamy o tym przy blantach
|
|
 |
|
nie słyszę odpowiedzi na wołanie o pomoc, widzę to mocno i pewnie, Ciebie to boli i boli
|
|
 |
|
Ty ponownie dla mnie jak nikt, ja ponownie dla Ciebie jak każdy
|
|
|
|