 |
|
i nie pieprzcie mi tu, że przyjaźń między chłopakiem a dziewczyną istnieje, bo istnieje; co prawda między nami jest 3 lata różnicy, ale doskonale się rozumiemy i kochamy się jak rodzeństwo. ja skoczyłabym w ogień za nim, a on za mną. i naprawdę cieszę się, że za przyjaciela mam chłopaka, a nie dziewczynę; on nie wygada żadnych moich tajemnic, bo faceci nie plotkują. on nie zabierze mi chłopaka, bo woli dziewczyny. on nie będzie się śmiał z moich porażek. on mnie pocieszy.
|
|
 |
|
codziennie płaczę i nie mam już sił.
|
|
 |
|
dlaczego zmarłe osoby chowa się w czarnych strojach? ja każę sobie ubrać niebieską sukienkę, ponieważ uwielbiałeś mnie w tym kolorze. chyba, że wtedy też kłamałeś.
|
|
 |
|
dławię się tymi cholernymi wspomnieniami, o tobie, o mnie, i o nas. mam ochote spieprzyć stąd jak najdalej, ale coś mnie powstrzymuje. nie wiem co, i nie wiem kto. nie mam przyjaciół, rodzina się mną nie interesuje.. może to intuicyjne serce podpowiada, żebym została w miejscu w którym tak często przebywaliśmy razem?
|
|
 |
|
Ciekawe czy chociaż raz możesz przejść obok mnie obojętnie. Na razie ci to nie wychodzi skarbie.
|
|
 |
|
Manipuluje nią jak kukiełką. Trzyma zawzięcie sznurki, którymi wskazuje drogę, która musi podążać. Słabeusz nie ma odwagi na to by powiedzieć jej prosto w twarz to, że myśli inaczej, że ona chce czegoś w ogóle innego. Tak się do niej przywiązała, że nie widzi tego, że Manipulantka powoli niszczy jej prawdziwą piękną osobowość. Słabeusz staję się wredny, fałszywy, zamknięty dla osób, z którymi wcześniej śmiała się do łez. Teraz przed oczyma widzi tylko Manipulantkę. Boże daj Słabeuszowi siłę do tego, by mógł powiedzieć Manipulantce 'nie'. Amen.
|
|
 |
|
byłam zrozpaczona naszą kłótnią, i naszą wspólną decyzją o rozstaniu się. wiedziałam, że gdziekolwiek pójdę spotkam cię tam, a nie chciałam jeszcze bardziej się dołować. wiedziałam, że nie lubisz siatkówki, więc postanowiłam pójść na mecz, choć wcale nie przepadałam za tym sportem. siedząc na trybunach z łzami w oczach, nagle ujrzałam ciebie idącego w moją stronę. po krótkiej rozmowie dowiedziałam się, że przyszedłeś w to miejsce, bo pomyślałeś tak samo jak ja. wtedy nasze usta wypowiedziały słowo 'razem?' i na raz pokiwaliśmy głową potwierdzając.
|
|
 |
|
Im więcej dostajesz po buzi, tym więcej możesz wytrzymać.
|
|
 |
|
Palę i co z tego? Ludzi powinno gówno obchodzić, co robi jakaś 18-latka, której nigdy nie poznali. Nie mówię przecież "Hej, dzieciaki, kupcie sobie paczkę fajek". Kiedy idę ulicą i ktoś zrobi mi zdjęcie, a potem wrzuci je do sieci - to nie jest mój problem.
|
|
 |
|
Kurwa! - krzyknął. Więc po jaką cholerę się odwracasz?
|
|
 |
|
Podszedłeś do mnie na przerwie w szkole co było dla mnie szokiem, i powiedziałeś, że jestem Twoja. Powiedziałeś, że przemyślałeś to wszystko, i że jestem dla Ciebie najważniejsza. Do końca dnia siedziałam jak zaczarowana. Myślałam tylko o Twoim wyrazie twarzy, kiedy to mówiłeś, o Twoim głosie, o Twoich oczach... Nadzieja na tą miłość wzrosła stokrotnie. Dziękuję Ci.
|
|
 |
|
Pamiętasz jak chcieliśmy mieć troje dzieci? Jak kłóciliśmy się o imiona dla nich? Ja chciałam Liwię, Igora i Amelię, a Ty Klaudię, Tymka i Marcelę. Obiecaliśmy sobie, że będziemy mieć RAZEM trójkę tych dzieciaków. Złamałeś obietnice na amen.
|
|
|
|