 |
|
Jest wieczór, siedzisz sam w domu i pijesz wino na kolację, w najlepszym kieliszku. Słuchasz smutnych, powolnych piosenek, patrzysz w ciemne okno spływające strugami deszczu, analizujesz wzory, jakie krople rysują na szybie i myślisz o tym wszystkim, o czym nie powinieneś myśleć. Bierzesz długi prysznic, zmywasz z siebie cały dzień, oglądasz film, choć do ciebie nie dociera i zasypiasz na kanapie pod kocem przy szumie wciąż padającego deszczu.
|
|
 |
|
tęsknota to także forma życia...
|
|
 |
|
mam nadzieję, że uda mi się przeżyć następne 365 dni w taki sposób, jakbym patrzył na wszystko po raz pierwszy.
|
|
 |
|
bo u mnie to jest tak... budzę się, włączam laptopa i sprawdzam, czy jestem na liście 100 najbogatszych.
jak nie - to ubieram się i do roboty...
|
|
 |
|
chodź obejmij mnie do krwi.
|
|
 |
|
last night I dreamt
that somebody loved me.
|
|
 |
|
Mój świat stał się tak czworokątny jak ściany pokoju i tak skończony jak przestrzeń wypełniająca ściany.
|
|
 |
|
Wiesz może to rzeczywiście dobrze, że nie widujemy się zbyt często. Bo gdybym miała przebywać z Tobą przez cały czas, to po roku dostałabym pierwszych zmarszczek mimicznych od tego ciągłego uśmiechania się na Twój widok.
|
|
 |
|
matematyk wierzy w to, co zostało udowodnione. fizyk wierzy w to, co nie zostało obalone. chemik ma to gdzieś. biolog nie rozumie pytania.
|
|
 |
|
dzisiaj tak deszczowo, tak nie - niebiesko i nie - zielono tylko taka mgła, jakby niebo zaparowało od nadmiernego chuchania.
|
|
 |
|
poprzytulaj mnie, nawet jeśli tylko myślami.
|
|
 |
|
chciałbym wiedzieć
kiedy jest pora, by mówić,
a kiedy, by zamilknąć.
bo zazwyczaj
za wcześnie mówimy
i za późno milczymy.
|
|
|
|