 |
|
Spotkałam dziś miłość...
I co Ci mówiła?
Przepraszała, że nie zawsze trwa do końca...
Płakała?
Płakała, bo często rani...
Krzyczała?
Krzyczała, że nie jest zawsze piękna...
Śmiała się?
Śmiała się , bo umie z siebie kpić
Żałowała czegoś?
Żałowała, że ludzie nie zawsze traktują ją poważnie...
Była zła?
Złościła się, że czasem w nią wątpimy...
Cieszyła się?
Cieszyła się, że jej tak często szukamy...
Co Ci jeszcze powiedziała?
Powiedziała, że nie jest dla mnie...
|
|
 |
|
Jeśli któregoś dnia poczujesz, że chce Ci się płakać...Zadzwoń do mnie...
Nie obiecuje, że Cię rozbawię ale mogę
popłakać z Tobą.
Jeśli któregoś dnia zapragniesz uciec,
nie bój się... Do mnie zadzwoń...
Nie obiecuje, że Cię zatrzymam ale mogę
pobiec razem z Tobą.
Jeśli któregoś dnia nie będziesz
chciał nikogo słuchać...
Zadzwoń do mnie...
Obiecuje być wtedy z Tobą i obiecuje
być cicho.
A Jeśli któregoś dnia zadzwonisz,
a Ja nie odbiorę...
przybiegnij do mnie bardzo szybko.
Mogę Cię wtedy potrzebować...
|
|
 |
|
i po tylu miesiącach mówisz ze do siebie nie pasujemy? to jakbyś powiedział biedronce ze nie pasują do niej kropki a w czerwonym jest jej nie do twarzy..
|
|
 |
|
Psychika człowieka jest jak dziecko: z biegiem czasu się rozwija, uczy czegoś nowego, staje się coraz mocniejsza, ale także jak dziecko, potrafi się bawić... bawić naszymi uczuciami, tworząc nam coraz większy mętlik w głowie.
|
|
 |
|
prawdziwa kobieta jest jak herbata: mocna i gorąca, jak sobie posłodzisz- masz słodką, jak nie posłodzisz to pij kurwa gorzką.
|
|
 |
|
- widzisz ten nóż? - spytała, wyciągając narzędzie trzymane w swojej dłoni ku niemu. nacięła delikatnie wnętrze swojej dłoni. stał jak wmurowany, nie wiedząc o co chodzi. - tak będzie płakać moje ciało z tęsknoty za twoim dotykiem. - wydukała, wskazując na sączące się kropelki krwi z jej dłoni. wybuchnęła spazmatycznym płaczem. - a tak będzie płakać moja dusza. - powiedziała. - przykro mi kochanie. chociażbyś nie wiem co zrobiła, to koniec. nie weźmiesz mnie na litość. - powiedział, biorąc do dłoni kurtkę. - zaczekaj! pokażę Ci jeszcze tylko jak będzie płakać moje serce! - krzyknęła. zatrzymał się, tuż przed drzwiami. gwałtownym ruchem, wbiła kuchenne ostrze w swoją klatkę piersiową. - właśnie tak. będzie cichutko łkało, zwijając się z bólu, tam wewnątrz. - powiedziała, osuwając się na ziemię.
|
|
 |
|
mogę się na Ciebie obrażać sześćset trzynaście razy dziennie, ale i tak nie wpuszczę nikogo na Twoje miejsce.
|
|
 |
|
“ Bo jesteś niezbędny, bo jesteś mój, bo rozumiesz - bo tchnąłeś w moje życie nowe życie. Jest tak wiele przyczyn. dziękuję Bogu za Ciebie... ”
|
|
 |
|
Wszystko czego chcę, to być Twoją codziennością.
”
|
|
 |
|
Samobójczo Ci uległa jestem.
|
|
 |
|
Czasem trzeba niektóre sprawy przemilczeć. Na przykład to że Cie kocham... ”
|
|
 |
|
i mimo wszystko, wciąż jesteś osobą dla której zrobiłabym więcej niż dla pozostałych.
|
|
|
|