 |
|
za dużo zakrętów, za dużo przykrych słów,
nie chcesz dzielić ze mną życia, nie mamy podobnych słów,
nad nami chmury czarne dawno po zachodzie słońca,
wiem, chcieliśmy dobrze, lecz zbliżamy się do końca,
nagle mówisz „kocham Cię” a ja czuje to samo,
te dwa proste słowa dają ukojenia ranom,
wczoraj nienawiść wyznaliśmy koszmarną,
to dziś poranione dwie połówki znowu w tango
i bądź tu mądry, synchronizuj dwa serca
bo to co Cię uskrzydla
potrafi być jak morderca,
się nie nakręcam, już więcej nie rozkminiam,
bo prawdziwe uczucie, co by się działo nie przemija
|
|
 |
|
to co czuje, to jest pewniak ;)
|
|
 |
|
ty, mówię o tobie, otwórz oczy i przestań pieprzyć
nikt z nas nie urodził się złym człowiekiem
|
|
 |
|
moi ludzie, nie znasz ich tak naprawdę, nie oceniaj, łapiesz? to nie są tylko setki twarzy z ławek,
to nie są tylko jointy, wóda, browarek. wiesz co, przyjdź, pogadaj, poznaj prawdę
|
|
 |
|
mówią rap to nie śpiew, to wiele więcej
to melodia tych ulic, rytm oraz szczere serce
|
|
 |
|
mój wokal to instrument, moja siła to głos
gdy poruszamy strunę wydobywamy tę moc
|
|
 |
|
lepiej pomóż sobie sam, zanim zaczniesz doradzać
|
|
 |
|
mam serce do rapu, to rap nie ma do mnie szczęścia
bo serce niestety przeważnie zalega w częściach
|
|
 |
|
otwórz powieki i odetchnij powietrzem
wolnym od smogu i przepełnionym seksem
|
|
|
|