 |
|
usłyszała dzwoniący telefon. wstała i poszła do swojego pokoju, aby odebrać połączenie. na ekranie wyświetlało się imię JEGO siostry. 'słucham ?' - powiedziała, naciskając zieloną słuchawkę. usłyszała tylko szloch. płakała. 'ej, co jest ? dlaczego płaczesz ?' - zapytała. 'on....on nie żyje!' - usłyszała w odpowiedzi. ' kto nie żyje ?' - zapytała zdziwiona. 'no..on, mój brat...twój chłopak nie żyje, rozumiesz?!' - krzyknęła przez łzy. z wrażenia usiadła. nie wiedziała co się dzieje. milczała. zapanowała cisza. łzy napłynęły jej do oczu. 'dlaczego?' - wydusiła z siebie. 'popełnił samobójstwo'. te słowa długo odbijały się w jej głowie. odłączyła się. położyła głowę na poduszkę, ściskając ją z całych sił i powstrzymując łzy. nie mogła w to uwierzyć. nie chciała być sama, kochała go. tak bardzo go kochała, a on odszedł. jej życie runęło w ułamku sekundy, tak po prostu... / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
niektóre sytuacje z przyjaciółmi są tak zajebiste, że po prostu nie da się ich opisać słowami ♥ / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Kochać, nie znaczy ustawić "w związku" na facebooku -.-
|
|
 |
|
-Będę z Tobą na zawsze, obiecuję. Słowa warte życia, tylko szkoda, że obiecanek cacanek się nie dotrzymuje. /niewchodze
|
|
 |
|
moim marzeniem na dzień dzisiejszy jest rzucić wszystko i wyjechać, serio. i przysięgam, że jeśli teraz ktoś dałby mi taką propozycję, skorzystałabym. zostawiłabym szkołę, przyjaciół, rodzinę, znajomych. głupota, nie ? żyję tylko raz. ten jeden pierdolony raz. ten jeden pierdolony raz mogę poczuć się szczęśliwa. tutaj tego szczęścia nie znajdę. ono jest daleko. bardzo daleko. a moim zadaniem jest o nie zawalczyć. nie jutro, nie za kilka dni, miesięcy, czy za kilka lat. teraz. teraz albo nigdy. / mojekuurwazycie
|
|
 |
|
Czasami krzyk w poduszkę nie wystarcza. Szloch w nocy też nic nie daje. Blizny na przedramieniu przypominają ci dawne chwile w których rany pomagały ci przeżyć kolejny dzień. I kolejny. I następny też. Ale ile mogę tyle wytrzymać? Ile czasu zajmie mi uświadomienie sobie że to wraca. Powoli, boleśnie dotyka mojego policzka przypominając o godzinach wpatrywania się w sufit, płaczu bez końca i wybuchach wściekłości na każdym kroku. Czuję, że znowu się zbliża.
|
|
 |
|
Po praz pierwszy w życiu czuję, że mogę na kimś totalnie, bezgranicznie polegać. Na milion procent. Że nie odejdziesz, nie odwrócisz się ode mnie kiedy najbardziej cię potrzebuje. Że bagno w którym teraz jestem cię nie przeraża. Nie wiem, jak nisko upadłabym bez ciebie. Gdzie byłabym teraz bez ciebie. Po prostu dziękuję, że jesteś. Jesteś najwspanialszą przyjaciółką na świecie. Kocham cię !
|
|
|
|