 |
|
Podobało mi się to, jak szybko wszedłeś do mojego życia. Uwielbiałam to, jak tarzaliśmy się w beznadziejnym syfie naszej chorej miłości. Kochałam cię za to, że mogłeś dla mnie zrobic wszystko, a przynajmniej mi to przyrzekałeś. Teraz nienawidzę się za to że pozwoliłam ci odejśc, gdybym mogła teraz wybierac, bez skrupułów przywiązałabym cię do kaloryfera. I dalej cię kocham, chociaż wiem że z chęcią zapomniałbyś o tym, że mnie poznałeś.
|
|
 |
|
Tak, zazdroszczę jej. Zazdroszczę jej figury. Zazdroszczę jej wagi. Zazdroszczę jej lśniącego uśmiechu i dużych oczu. Zazdroszczę jej rudych farbowanych włosów. Zazdroszczę jej niebieskiej bejsbolówki. Chociaż nie, chyba po prostu zazdroszczę jej JEGO.
|
|
 |
|
ZAWIESZAM DO WTORKU, WIĘC W ŚRODĘ BĘDĘ!
|
|
 |
|
nastolatki zazwyczaj są naiwne.
|
|
 |
|
przez jeden swój głupi błąd, stałeś się moim najgorszym wrogiem.
|
|
 |
|
czuję, że moja dusza umiera.
|
|
 |
|
Tak, tęsknię. I tak, wiem że nie powinnam. Wiem, że to powinna być ostatnia rzecz którą miałabym teraz zrobić, ale nie wyobrażam sobie robienia czegokolwiek innego. Jedyna rzecz, na której mi teraz zależało, jedyna, która mogła mnie złamać, poszła się jebać. Dosłownie. On poszedł się jebać z tą dziwką.
|
|
 |
|
Teraz nawet leki nie pomagają, tylko sprawiają że jestem słabsza. Kpiący uśmiech powoli znika z mojej twarzy, chociaż nie chcę się do tego przyznać. Walczę zaciekle z głosem, krzyczę do siebie w myślach "Czemu drżysz?!". A cichy głosik rozsądku w mojej głowie śmieje się z mojego głupiutkiego serca. Tak, właśnie przyszedł czas na ukochane "A nie mówiłem?" mózgu.
|
|
|
|