 |
|
- Dość. To koniec.
- I dobrze.
- Ty się lepiej zastanów czego ty chcesz.
- Doskonale wiem czego nie chcę. Nie mam ochoty więcej słuchać twoich narzekań, wymówek w moim kierunku, twojego czepialstwa. Nie chcę naszej wspólnej przyszłości, wspólnych wyjazdów i planów. Nie chcę kłaść się z tobą, ani wstawać.Tak samo jak nie chcę czuć zapachu twoich włosów, patrzeć w twoje oczy i wsłuchiwać się w twoją inteligencję. Nie chcę jechać gdzieś razem. Nie...
[I oszukuję sam siebie. Chcę, żebyś o czwartej nad ranem była jedynym co jest w zasięgu ręki, powiedziała, że wszystko będzie dobrze i że Ci zimno.]
|
|
 |
|
Każda chwila, w której żyjesz przeszłością, jest zmarnowaną chwilą teraźniejszości.
|
|
 |
|
Posmakowałem jej.
I do mnie dotarło, że całe życie głodowałem.
|
|
 |
|
W tunelu ze światłem wrzucam wsteczny.
To te momenty przez które czasem nie śpisz.
|
|
 |
|
Demony nie dają mi spać, chcą żebym im z ręki jadł.
|
|
 |
|
Pod skórą tylko siebie mam, nikogo więcej.
|
|
 |
|
Powinnam zapomnieć a jestem opętana. Opętana pomimo tego że obdarowywał mnie jedynie kłamstwami, że zniszczył mój świat, że podjął za mnie decyzję, że odebrał mi wszystko. Więcej niż wiedziałam że mam.
|
|
 |
|
Jak nikt potrafił dotknąć mnie do samego szpiku. Słowami lub ich brakiem zabijał mnie tysiące razy, a mimo to sprawiał że czułam się żywa. Żywa i kompletna. Cała. Obecna.
|
|
 |
|
Czasami udaje mi się zapomnieć o nim na kilka dni i zdarzają się noce, kiedy o nim nie śnię. Gdybym miała być ze sobą i z Tobą szczera, to musiałabym przyznać ze nigdy się z niego nie wyleczyłam, choć niczego nie pragnęłam bardziej. Gdy nastał początek mojego końca, gdy wszystko szlag trafił, jedyne czego chciałam to udać, że nigdy go nie było.
|
|
 |
|
Kawę czarną jak smoła piła. Włosy,paznokcie i serce miała czarne. Zastanów się dwa razy,nim spytasz o charakter. Może równie czarne rzeczy w nim zawarte?
|
|
 |
|
Zmierzch zapada,bez świateł latarni jest tu gęsto.Psy skomlą,szczekają, i wiesz na pewno.. Że nie ten dobry odwiedzi Cię dziś.
|
|
 |
|
Samotny człowiek walczy ze swym szaleństwem..
Rzeczywistością rzuconą na barykady.
Po to ma stopy, żeby zostawiać ślady.
Po to ma życie, żeby po nim kroczyć.
I samotności pewnie patrzeć w oczy.
|
|
|
|