 |
|
nie wiesz, jak to jest budzić się każdego poranka ze świadomością,
że już nigdy więcej nie będę mogła przyłożyć głowy do Twojej klatki piersiowej,
żeby się przytulić, i posłuchać bicia Twego serca.
|
|
 |
|
Kłamliwe ` nie tęsknię ` ściskające gardło.
|
|
 |
|
A kiedyś będę tak odważna, że na ulicy będę pytać dresów, czy chcą wpierdol.
|
|
 |
|
KRÓTKA LEKCJA ŻYCIA. : mały ptaszek leciał na południe
uciekając przed zimą. niestety było już tak zimno,
że ptaszek przemarzł i spadł na pole. polem przechodziła krowa
i nasrała na ptaszka. ponieważ gówno było ciepłe funkcje życiowe ptaszka
zaczęły wracać do normy. leżał więc sobie szczęśliwy i ogrzany w gównie
i wkrótce zaczął śpiewać. obok przechodził kot, który usłyszał śpiew ptaszka,
wyciągnął go z gówna i pożarł. WNIOSKI :
1. nie każdy kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem;
2. nie każdy kto Cię wyciągnie z g_wna jest Twoim przyjacielem;
3. jak siedzisz w g_wnie to się nie odzywaj."
|
|
 |
|
Jak dobrze jest być w Twoich ramionach.
Jak dobrze jest czuć zapach Twoich perfum
– tych, które tak uwielbiam.
Jak dobrze jest czuć Twój uśmiech,
gdy próbujesz ukryć twarz w moich włosach. ;*/ moje ;)
|
|
 |
|
Wzruszenie: Kiedy wracasz do miejsca, które ostatni raz widziałeś jako dziecko.
|
|
 |
|
nienawidzę, kiedy mówisz, że mnie znasz...
|
|
 |
|
`Chciałabym kiedyś usiąść na trawie , spojrzeć w niebo
i z czystym sumieniem powiedzieć :
' Tak, jestem cholernie szczęśliwa ...
|
|
 |
|
Było jakoś koło 21. wracałam zmęczona treningiem.
nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę -
zawsze dzodzwoniłeś , gdy wiedziałeś ,
że mam przechodzić przez ten ciemny park.
czułam się wtedy bezpieczniej. rozmawialiśmy ,
gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce.
powiedziałam Ci o tym. wiedziałam , że szykują się kłopoty -
kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się.
zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie.
typki zaczęli się do mnie rzucać. próbowałam załagodzić sytuację ,
ale na marne. zabrali mi torebę.
nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi -
to byli Jego kumple. kojarzyłam ich.
w pięć minut swoje rzeczy miałam spowrotem.
spytali , czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu.
byłam w szoku , non stop pytając : " ale jak , skąd ? ".
wkońcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc :
" masz tak zajebistego chłopaka , że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to "
.uśmiechnęłam się tylko pod nosem, a w oku zakręciła mi się łza./ kogoś;)
|
|
 |
|
Kochasz go nadal prawda? - Skąd Ci to przyszło do głowy?!
- Widzę, gdy słyszysz jego imię wciąż błyszcza Ci się oczy
Uśmiechasz się tak specyficznie i nabierasz rumieńców.
- To wspomnienia. Ale tak kocham go. - To mu to powiedz!
- żeby miał mnie za idiotkę? i jeszcze miał satysfakcje ze wygrał? o nie.
- to chcesz żeby tak odszedł? być może na zawsze? z inna?!
- jeśli to da mu szczęście to tak. - aj niech żałuje , ze tego nie słyszy ,
idiota nie wie co stracił.
|
|
 |
|
Łzy to nie wstyd. To oznaka, że cholernie Ci na kimś zależy.
|
|
 |
|
Spotkali się jak zwykle w tym samym miejscu o tej samej porze na starym opuszczonym dworcu ...Oparł się o murek i przyciągną ją do siebie . -Coś nie tak ? -zapytała . . Spojrzał na nią,zobaczyła w jego oczach smutek . Nie odzywał się . -Paweł do cholery ! Powiedz coś . Coś znowu zrobiłam,tak ? Łzy spłynęły jej po policzkach ...-Nie . -Co nie ? tylko tyle? Paweł proszę Cię o co Ci chodzi . ?! -Kurwa ! Nie mogę bez Ciebie żyć ! Nie potrafię,rozumiesz ?! Ale to będzie musiało się zmienić. ! To koniec ! Nie będzie już nas . ! Ty znajdziesz sobie innego i będziecie sobie żyli długo i szczęśliwie . -Co Ty pierdolisz ? Nie mów tak nie pozwalam ci słyszysz ? -Odejdź . -Słucham ? -Odejdź kurwa słyszysz? idź już sobie ! Wydarła się z jego ramion zaczęła biec ile sił w nogach łzy kompletnie zamazały jej oczy . Zobaczyła tylko zbliżające się światło reflektorów na szosie ../ mietowyusmiech
|
|
|
|