 |
|
Będę wtedy kiedy wszyscy inni Cię opuszczą, obiecuję, zaufaj mi.
|
|
 |
|
Zaczynam żyć. Codziennie budzę się z uśmiechem, bez tego ciągłego strachu o to co będzie, co powiedzą ludzie, czy dam radę. Mam Kogoś, kto codziennie na dobranoc i dzień dobry mówi mi: "Pamiętaj, że jesteś dobra. Ja wiem, że Ci się uda. Pomogę Ci, jeśli będzie trzeba, ale jesteś wystarczająco silna, żeby załatwić pewne rzeczy sama. Jakby co jestem obok. Zawsze". Dziękuję Boże ♥
|
|
 |
|
Zbyt często płaczę. Wyolbrzymiam problemy, którymi w ogóle nie powinnam się przejmować. Potrzebuje czuć obecność kogoś bliskiego bez przerwy... A wszystko to dlatego, że boje się cierpienia. Panicznie boje się samotności i odrzucenia.
|
|
 |
|
Nienawidzę uczyć się do tej pieprzonej matury, wszędzie do cholery widzę liczby.
|
|
 |
|
Uszczęśliwiaj mnie, dam Ci wszystko co chcesz, ale spraw bym przez moment była naprawdę cholernie szczęśliwa.
|
|
 |
|
Uwielbiam nasze wspólne chwile. Te chwile kiedy drę się jak opętana gdy próbujesz mnie łaskotać, kiedy w każdej chwili mogę złapać Cię za rękę, przytulić, pocałować i bawić się Twoimi włosami, które uwielbiam. Te chwile, kiedy mówisz mi, że pięknie pachnę, dobrze Ci ze mną i nie wyobrażasz sobie dnia bez spotkania.
|
|
 |
|
Dziś znów zachciałam Cię mieć. W każdym możliwym znaczeniu tego słowa.
|
|
 |
|
Życie nie sprawia, że spotykasz ludzi których chcesz spotkać. Życie daje Ci ludzi, którzy muszą Ci pomóc, zranić Cię, pokochać, opuścić i sprawić, że staniesz się osobą, którą masz się stać.
|
|
 |
|
Proszę, zrób mi jakąś krzywdę. Pozostaw ślad po sobie, zanim znowu odejdziesz bez słowa. Pozostaw jakąś bliznę, bym miała pewność, że naprawdę istniejesz. Że byłeś tak blisko mnie, że byłeś tym od wiecznie szukanym ideałem i dałeś mi swoją cząstkę siebie. Zrób mi jakąś krzywdę, przełam tą swoją perfekcje. Skrzywdź mnie. Daj mi powód by Cię nienawidzić. Tak będzie ładniej, proszę.
|
|
 |
|
Tęsknię za wszystkim tym, czego nigdy nie miałam za Tobą szczególnie.
|
|
|
|