 |
|
To nie tak, że miała na niego wyjebane, bo z dnia na dzień, z godziny na godzinę, z minuty na minutę stawał się coraz bardziej ważny. Na jego widok serce dostawało ADHD a oczy świeciły się jak dwa małe płomyczki. Usta układały się w niekontrolowany uśmiech, ciało otulało jego spojrzeniem, perfumy przesiąkały w ubrania a nieziemskie tęczówki długo nie dawały spokoju. W uszach dźwięczało jego krótkie, ale jakże cudowne "siama" a rozum toczył zawzięte walki z sercem. Lecz on w końcu i tak zajął pierwsze miejsce na szczycie jej uzależnień.
|
|
 |
|
a ten błysk w oczach ? a pełne uczuć słowa ? a wspólne chwile i wspomnienia ? co to było ? złudzenie kurwa ?
|
|
 |
|
upadasz i próbujesz się podnieść . znów chcesz naprawić wszystko co zdarzyło się nie z Twojej winy . cierpisz bardziej niż nie jeden zabójca serc . to wszystko po to aby udowodnić jak bardzo nie potrafisz honorowo przegrać walki.
|
|
 |
|
powiedz, nie brakuje Ci mnie? czy we wspomnieniu wraca mój cień . jak to jest, że wielka miłość trwała jeden dzień . tylko dzień .
|
|
 |
|
bokserki pod nisko opuszczonymi spodniami , niewielki kaloryferek , ciemne włosy , brązowe oczy i uśmiech wywołujący u mnie palpitację serca - ideał kobiety ? nie , ja chcę tylko Ciebie .
|
|
 |
|
bezwzględnie i bez przymusu patrząc na życie i widzieć same pozytywy . nie chować się przed uczuciami , ale pokazać wszystkim co skrywa się w duszy . mieć rozbujaną fantazję na każdy temat niezależnie od przeciwności życia . po prostu realizować każde możliwe do spełnienia marzenie .
|
|
 |
|
Ktoś ją zawiódł, skrzywdził, zniszczył jej uczucia, zdeptał serce, zabił jej duszę. Przestała się uśmiechać, spotykać ze znajomymi, wierzyć w ludzi, w ich dobro. Nienawidziła świata. We wszystkich doszukiwała się podstępu. Nie ufała nikomu. Zamknęła się w sobie. Straszliwy ból istnienia. Płakała. Łzy były ukojeniem.. Zbudowała swój mały świat. Odgrodziła się od wszystkiego bezpiecznym murem dystansu. Przestała ufać.. Może chciała, ale już nie potrafiła i jak na złość za każdym razem, gdy w jej smutnych, teraz już szarych oczach, pojawiał się płomyk nadziei, ktoś brutalnie go gasił. Zadając kolejną ranę jej sercu. Nie płakała. Nie miała siły.. Może zabrakło łez.
|
|
 |
|
- Kocha rzekł, pewny siebie. - Skąd to wiesz? zapytałam, dodając do mojego głosu trochę kpiny. - Umiem czytać z ruchu serca.
|
|
 |
|
Teraz już wie. Tak bardzo chciała z nim być i tak bardzo z nim nie była. Tylko Jego potrafiłaby kochać. Jest jednym z wielu. Taki sam jak wszyscy mężczyźni. Ale jemu by wybaczyła. Niespełnione miłości bolą najbardziej i najdłużej się o nich pamięta.
|
|
 |
|
Nie urodziłam się jako wredna suka, kiedyś byłam całkiem sympatyczna .
|
|
 |
|
Pierwsze będzie mówił, że jesteś wyjątkowa i jedyna na całym globie. Ty mu naiwnie ulegniesz, bo jak inaczej, nie? Dasz mu się pocałować, biedna się zakochasz, ale on nadal będzie utrzymywał, że jesteś tylko ty, że tylko ty się liczysz, a inne przy Tobie gasną. Już kojarzysz schemat? Będzie fajnie przez kilka miesięcy, złapiesz cudowne wspomnienia i potem on odejdzie stwierdzając, że na Ciebie nie zasługuję i lepiej żebyście zostali przyjaciółmi. Teraz serdecznie pozdrawiam frajerów,którzy tak postępują.
|
|
 |
|
-Nikt nie patrzy na mnie tak jak on. -Czyli jak? -No wiesz... Tylko on nie krępuję się rozbierać mnie wzrokiem, a potem bezwstydnie gwałcić tęczówkami.
|
|
|
|