 |
|
Będzie co będzie, stanie się co ma się stać. I tak kurwa mać przedstawienie musi trwać. / Sobota
|
|
 |
|
Mam dość – tego syfu, bez kitu. / Buka
|
|
 |
|
Muszę przyznać, że mam poczucie humoru i bardzo lubię się śmiać. Zazwyczaj z innych.
|
|
 |
|
Tak bardzo chciałabym, żeby jutro mogło się to zmienić...
|
|
 |
|
zero starań by zacząć wszystko na nowo, by odbudować to co zburzone. złączyć dwa końce nitki, choć tak nieidealnie, to połączyć je w całość, i znów starać się, o każde z uderzeń serca drugiej osoby, znów kochać. / endoftime.
|
|
 |
|
Przepraszam, nie chciałam zranić twoich uczuć mówiąc, że jesteś skończonym idiotą. Myślałam, że już wiesz.
|
|
 |
|
i właśnie takie sprawy, poruszające serce, przyprawiające o łzy w oczach i dreszcz całego ciała, uświadamiają Nam, że czasem pomimo wciąż zadawanych ciosów, tego ciągłego bólu, gdzieś pod klatką piersiową, nie można się poddać, nie można odpuścić sobie czegoś, w co włożyło się całe serce, czemu poświęciło się całego siebie, tak po prostu. / endoftime.
|
|
 |
|
kolejna setka niezauważalnie popełnionych błędów, kolejna rujnująca neutralny bieg teraźniejszości, kolejna by łzy zaczęły cisnąć do oczu, by serce no nowo dzieliło się na dwie, dość nierówne połowy, a sens z sekundy na sekundę znikał wraz z zachodem słońca, gdzieś na skraju horyzontu. / endoftime.
|
|
 |
|
jeżeli istnieję dla ciebie tylko wtedy, kiedy czegoś potrzebujesz, to z łaski swojej wypierdalaj.
|
|
 |
|
Byle do wakacji, o maamo.
|
|
 |
|
i żeby miłość nie kojarzyła się tylko z bólem.
|
|
 |
|
chciałabym wiedzieć co myślisz, gdy mijamy się bez słowa.
|
|
|
|