 |
|
Ten swiat jest jakis nienormalny dzis.
|
|
 |
|
widzę jak jest i chce mi się śmiać .
|
|
 |
|
Koniec końcem, zawsze po burzy wychodzi słońce..
|
|
 |
|
Strasznie mi ciężko. Jasne, wiem, są większe problemy - na przykład głód w krajach trzeciego świata, rzeź fok w Kanadzie, ale... Nie mogę raz być egoistyczna? Jeden, jedyny raz pomyśleć TYLKO o sobie?
|
|
 |
|
Dobrze, przyznam szczerze - nie potrafię bez niego żyć. Ale bądź co bądź powoli się tego uczę. Bo kiedyś w końcu trzeba zacząć, prawda? Trening czyni mistrza. Ale... Samemu trudno. A przyjaciele... Owszem, są, ale nieszczególnie zdają się być tym zainteresowani. I ich grono ostatnio się zacieśnia. Choć w końcu lepiej mieć kilku prawdziwych przyjaciół niż dziesiątki fałszywych powierników?
|
|
 |
|
Czegokolwiek bym nie napisała, zawsze będzie o Nim. Jakkolwiek głęboko byłby ukryty w kontekście, uparcie będę dążyła do opowiedzenia tej samej, miliony razy przewałkowanej, nigdy niedokończonej historii.
|
|
 |
|
Stworzona by walczyć? Zatem tę walkę przegrałam...
|
|
 |
|
Los tej loterii ciąży na jednej karcie
|
|
 |
|
wyobcowanie i inne dolegliwości.
|
|
 |
|
Zamknij oczy. Ale nie umieraj, masz przecież prawo do płaczu. A potem wstań i walcz o następny dzień, aby był lepszy niż mijający.
|
|
 |
|
Teraz też nie masz cierpliwości kurwa? Teraz kiedy potrzebuje czasu?
|
|
 |
|
Czy tu się głowy ścina? Tak tu się głowy ścina!
|
|
|
|