 |
|
Wierzę w miłość. Tą prawdziwą bez chęci posiadania, bezinteresowną. Tą, która uszczęśliwia i daje sens istnienia. Wierzę, że można żyć dla kogoś, budzić się i czekać na jeden uśmiech, jedno spojrzenie. A co najważniejsze - wierzę, że jestem w stanie Ci taką miłość ofiarować.
|
|
 |
|
"Czasami leżę w trawie i wcale mnie nie widać - mruknął Osiołek - i świat jest taki ładny. A potem przychodzi ktoś i pyta: “jak się dziś czujesz?” I zaraz okazuje się, że okropnie…" -
Alan Alexander Milne
|
|
 |
|
Pytanie czy jestem silna bo w końcu przejrzałam na oczy że nie jest mnie wart czy tylko udaje silną a coś wewnątrz mnie krzyczy że wciąż coś co niego czuję ?
|
|
 |
|
Niedoskonałość jest piękna, szaleństwo to geniusz i lepiej być całkowicie niedorzeczną, niż nudną.
|
|
 |
|
Trochę się na siebie obrażamy, trochę się kłócimy. W każdym razie on ciągle trzyma mnie za rękę. Jest dobrze. Jest dobrze.
|
|
 |
|
Nie zgubcie się. Nie zgub jej. Bądź dużym chłopcem.
|
|
 |
|
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.
|
|
 |
|
Ludzie bywają okropnie fałszywi. Gdzie mieści się tyle zawiści, chciwości i kłamstwa w człowieku ? Są mili, a jak się obrócisz to już mówią o tobie rzeczy o których ci się nie śniło. Uważam, że samobójstwo to głupota, ale dziś zdałam sobie sprawę, że ludzie są zdolni odebrać sobie życie kiedy jest źle, kiedy grupa ludzi się nad nim znęca. Człowieka niszczy tylko i wyłącznie drugi człowiek.
|
|
 |
|
Każdy potrzebuje człowieka, do którego może się odezwać i powiedzieć: "Jest mi dzisiaj źle, nie wiem, co robić."
|
|
 |
|
Uciekałam, kiedy tylko sprawy zaczynały się komplikować, ponieważ żyłam w przeświadczeniu, że wszystko i tak skończy się tragicznie. Jedyna forma kontroli, jaką stosowałam, to decyzja, by odejść, zanim ktoś odejdzie ode mnie.
|
|
 |
|
I potrzebujesz takiego dnia, w którym nie ma Cię dla nikogo. Przestajesz uzależniać się od portali społecznościowych od posiadania telefonu zawsze przy sobie. Cieszysz się słońcem, papierosem i wolnością... ciszą.
|
|
 |
|
Jest wieczór a wskazówka zegara już dawno przekroczyła północ. Siedzę na balkonie z podciągniętymi do brody kolanami patrzę w niebo, które tej nocy hojnie obdarowałeś tysiącami gwiazd, Boże. W dłoni trzymam palącego się szluga a przy każdym zaciągnięciu, iskierki znajdują się coraz bliżej skóry dając mi poczuć przyjemne ciepło podczas chłodnej nocy. Pewnie nie możesz patrzeć jak truje swoje młode i cenne zdrowie ale nie po to do Ciebie przyszłam. Wiem, że nie jestem przykładem chrześcijanki i może nie chcesz mnie słuchać ale podobno każdemu dajesz szansę, więc próbuje. Nigdy nie pomyślałam, że kiedyś Ci podziękuje bo w końcu tyle przykrych rzeczy postawiłeś mi w życiu ale już dziś rozumiem po co były te wszystkie sytuacje, przepłakane nocy robiłeś to wszystko, żebym tamtego dnia spotkała Jego. Śmiało mówię, że mogłabym przechodzić przez to jeszcze raz wiedząc, że on na mnie czeka. I kurwa, dziękuje choć nie wypada mi przeklinać tyle razy w Ciebie zwątpiłam ale dziękuje za Niego.
|
|
|
|