 |
|
przeczuwała najgorsze, wiedziała że to nie potrwa długo , że nikt nie potrafi jej pokochać na zawsze , przecież każdy po jakimś czasie musi odejść./s
|
|
 |
|
już nie umiem wyobrazić sobię przyszłości z kimś innym /s
|
|
 |
|
ty jestes blisko , więc mogę nawet dziś umierać / solar&białas
|
|
 |
|
on jeszcze nie wie , ale będzie moim mężem .
|
|
 |
|
Mogę być dla was frajerem, zerem niewiedzącym wiele, zwykłym lamerem poddawanym wciąż ocenie, mogę być skurwielem, mogę być dla was kim chcecie bo tak na prawdę o mnie to wy wszyscy chuja wiecie. | Ztshektorolek
|
|
 |
|
Najpierw podoba Ci się - tylko tyle. Później zauważasz, że obchodzi Cię to z kim gada, jakich ma kolegów. Kolejnym etapem jest ogarnięcie czy nie ma chłopaka - chociaż jeszcze wmawiasz sobie, że pod żadnym pozorem Ona Ci się nie podoba. W końcu przyznajesz przyjacielowi - zauroczenie. Trwa to dość długo. Oglądanie się za Nią na ulicy, śledzenie Jej życiorysu i usiłowanie wpisania się w niego. W końcu zaczynasz czuć, że serce inaczej pyka - kochasz Ją, ale udajesz przed sobą, że to nie prawda. Bo przecież jesteś zimną i bezuczuciową osobą. Po paru miesiącach przyznajesz się już jawnie, że Ją kochasz i nie będziesz potrafił żyć bez Jej widoku. Cały ten proces tylko po to, by później się dowiedzieć jak bardzo Ona kocha innego.
|
|
 |
|
przy Tobie ten zasyfiały świat wydaje się być najpiękniejszym /s
|
|
 |
|
miec serce jak głaz , bo zawiodło nie raz/s
|
|
 |
|
coraz poważniej myslę o ucieczce w zaświaty , nie daje rady , życie mnie przerosło.
|
|
 |
|
co pięknego jest w tysiącach nieprzespanych nocach i hektolitrach wylanych łez? Co pięknego jest w trującym powietrzu, które musisz wdychać, choć nie jest ono przesączone do głębi jego słodkim zapachem? Co pięknego jest w tęsknocie za kimś, kto nie jest twój? Co pięknego jest w uśmiercającym bólu? / fadetoblack
|
|
 |
|
pamiętam jak tam stałam gdy podchodziłam do ciebie jeszcze nie wiedziałam co się wydarzy, następnie usłyszałam te słowa których nigdy nie chciałam od ciebie usłyszeć. w momencie zawaliło się całe życie, wszystkie nasze plany, nogi miałam jak po 0,7 wódki. stałam tam przez chwile w ciszy z nadzieją że jeszcze cofniesz to co powiedziałeś, że jeszcze uda nam się to wytłumaczyć, zacząć na nowo. a ty zostawiłeś mnie tam samą, gdy odchodziłam jedynie co miałam ochotę ci powiedzieć to czyste spierdalaj, szłam zostawiając każdy ból jaki mi wyrządziłeś za sobą. i wiesz co powiem jeszcze? nie tęsknie. | zakochana.pl
|
|
|
|