 |
|
dotknij mego serca i przysłuchaj się,jak słabo bije.
|
|
 |
|
kolejna noc z rzędu w ktorej bez nasennych proszków nie zasnę.
|
|
 |
|
zbyt często czuje ból w klatce piersiowej,i zbyt często ten ból nie pozwala mi żyć. chciałabym kroczyć tylko ścieżkami w których moje nogi nie zaplontają sie w bagno gubiąc osoby,ktore tak bardzo kocham. przepraszam,że czasem nie jestem taka jaka być powinnam,ale już nie umiem być sobą.opadłam z sił,dziś potrzebuję tylko Twojej pomocne j dłoni,niczyjej innej. gdzie jesteś,gdy płaczę,gdy chcę poczuć Twoje ciepło?dlaczego odchodzisz kiedy emocjonalnie i psychicznie sięgam dna? dopomóż mi jak mam żyć. bez ciebie wszystko się wypaliło,więc dlaczego ja wciąż się tle? ugaś mnie bez żadnych słów,pragnę odetchnąć,uwolnić się. posłuchaj mnie i zamknij me powieki,by nie widziały świata i ludzi którzy tak bardzo mnie zniszczyli.
|
|
 |
|
w środku umieram,lecz na zewnątrz muszę żyć,to straszne..
|
|
 |
|
Zostań, potrzebuje Cię tu, to co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół. Zostań, poukładaj mi sny, jeden z nich na pewno to MY.
|
|
 |
|
Mogło byc tak pięknie, wiesz?
|
|
 |
|
Drogi Mikołaju. W tym roku piszę trochę wcześniej, bo mam wrażenie, że nie dostałeś mojego ostatniego listu. Czekałam do późna w nocy, a on nie przyszedł. Nie powiedział, że kocha, że zostanie. Nawaliłeś na całej linii. W tym roku pragnę tego samego. Tylko Jego. Biorąc pod uwagę koszty tych wszystkich lalek, samochodzików, On jest drobiazgiem, ale dla mnie wszystkim.
|
|
 |
|
oczywiście mam w dupie cały ten patologiczny świat. od dziś.
|
|
 |
|
Zanim mnie ocenisz upewnij się,że sam jesteś idealny.
|
|
 |
|
Dlaczego kłamiesz, że miałaś wszystko?
|
|
|
|